Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zaapelował do kibiców Lecha Poznań o współpracę w zakresie identyfikacji osób, które wzięły udział w burdach po meczu Pucharu Polski w Bydgoszczy. Prośba wojewody to marzenie ściętej głowy.
"Prędzej czy później policja wskaże tych bandytów z imienia i nazwiska a także numeru peselu. Ale na meczu w Bydgoszczy było też 95 procent normalnych kibiców Lecha i liczę, że przy ich współpracy może to nastąpić wcześniej. Przecież na pewno znają te osoby" - powiedział Florek podczas konferencji prasowej.
Środowisko kibicowskie znane jest z solidarności i jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by kibice jakiegoś klubu współpracowali z policja wydając im "swoich kolegów". Dlatego apel wojewody nie przyniesie żadnego efektu.
Wojewoda w czwartek zadecydował o zamknięciu stadionu miejskiego dla publiczności na najbliższy mecz piłkarski ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Górnikiem Zabrze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane