Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszki po meczu reprezentacji Kamerunu i Senegalu

5 czerwca 2011, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W stolicy Kamerunu Jaunde doszło do starć kibiców z policją po tym jak piłkarska reprezentacja tego kraju bezbramkowo zremisowała z Senegalem w meczu eliminacji Pucharu Narodów Afryki 2012.

Chuligani niszczyli witryny sklepów, zaparkowane samochody, a także zdzierali z ludzi koszulki z nazwiskiem Samuela Eto'o. Wszystko dlatego, że kameruński snajper nie wykorzystał w 87. minucie rzutu karnego. Piłkarz Interu Mediolan przepraszał za to w telewizyjnym wywiadzie.

"Biorę pełną odpowiedzialność za to, że nie udało nam się wygrać. Wiem, że ludzie oczekują od nas zwycięstw. One ich uszczęśliwiają, ale nie wykorzystałem karnego i dlatego proszę o wybaczenie" - powiedział Eto'o.

Sobotni remis spowodował, że czterokrotny zdobywca Pucharu Narodów Afryki ma niewielkie szanse by wystąpić w przyszłorocznym turnieju.

Do zamieszek doszło także w stolicy Senegalu - Dakarze. Wściekły tłum zebrał się na ulicach po tym jak... awaria zasilania uniemożliwiła im oglądanie transmisji meczu w telewizji. Policja użyła gazu łzawiącego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj