Dziennik Gazeta Prawana logo

Piechniczek milczy w sprawie orzełka, bo się boi

18 listopada 2011, 09:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piechniczek milczy w sprawie orzełka, bo się boi
Newspix
"Odwaga pomyliła się z odważnikiem" - powiedział kiedyś Jan Tomaszewski. Dziś słowa głównego krytyka PZPN jak ulał pasują do Antoniego Piechniczka, jednego z prominentnych działaczy związku

W rozmowie z Przeglądem Sportowym były selekcjoner reprezentacji biało-czerwonych dał do zrozumienia, że gdyby nie pracował w PZPN, otwarcie przyznałby co myśli na temat zastąpienia orła na koszulkach reprezentacji „piłkoptakiem”. "Za rok, jak już nie będę wiceprezesem PZPN, to możemy swobodnie pogadać. Dziś porównałbym siebie do ministra w rządzie Donalda Tuska" - powiedział.

Oznacza to, że Piechniczkowi brakuje po prostu odwagi żeby otwarcie przyznać co myśli o działaniach swojego szefa, Grzegorza Laty. Działacz woli jednak kurczowo trzymać się stołka i co miesiąc pobierać z kasy PZPN pensję w wysokości 15 tysięcy złotych i dodatkowo dwa tysiące za każde posiedzenie zarządu. Wygląda na to, że w kwocie zawarta jest cena zachowania milczenia.

>>>Czytaj także: Boniek: Weźcie menażkę i walnijcie się w czaszkę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj