Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetna skuteczność Polaków. Kadra Fornalika rozbiła Macedonię 4:1

14 grudnia 2012, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W ostatnim meczu w tym roku reprezentacja Polski pokonała w towarzyskim spotkaniu Macedonię 4:1. Kadra Waldemara Fornalika zagrała w składzie złożonym wyłącznie z piłkarzy grających w polskiej Ekstraklasie.

Piątkowe spotkanie w Turcji było rozgrywane poza oficjalnym terminem FIFA, dlatego trener Fornalik powołał tylko piłkarzy z polskiej ekstraklasy (skład rywali również opierał się głównie na zawodnikach z krajowej ligi). W podstawowym składzie wybiegło aż czterech debiutantów - bramkarz Łukasz Skorupski oraz Łukasz Broź, Daniel Łukasik i Jakub Kosecki, a w drugiej połowie - Bartosz Rymaniak i Dominik Furman.

Do historii polskiego futbolu przejdzie zwłaszcza obecność w składzie Koseckiego. Przed laty w reprezentacji występował jego ojciec - Roman. To dziewiąty taki rodzinny duet w historii biało-czerwonych.

W piątek gole zdobywali jednak inni piłkarze. W 11. minucie sędzia - ku zdumieniu Macedończyków - uznał, że w polu karnym był faulowany Tomasz Jodłowiec. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podbiegł Szymon Pawłowski. Jego strzał bramkarz Kristijan Naumovski obronił, ale był bezradny przy dobitce Arkadiusza Milika.

Napastnik Górnika Zabrze zdobył pierwszego gola w reprezentacji, a w 23. minucie jego wyczyn skopiował Pawłowski (również pierwsze trafienie), który trafił do bramki z bliska po dośrodkowaniu Brozia.

W tej części gry biało-czerwoni posiadali zdecydowaną przewagę, Macedończycy nie potrafili konstruować składnych akcji. Po przerwie wciąż mieli z tym problemy, natomiast podopieczni Fornalika strzelali kolejne gole. W 64. minucie - w akcji z udziałem dwóch legionistów - Artur Jędrzejczyk trafił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Furmana. Trzynaście minut później prowadzenie podwyższył wprowadzony po przerwie Waldemar Sobota (asysta innego rezerwowego, Tomasza Kupisza).

Polski golkiper miał trochę pracy dopiero w końcówce spotkania. Obronił kilka strzałów rywali (m.in. w 83. minucie, gdy Macedończycy trzykrotnie uderzali na jego bramkę), ale w 87. minucie dał się pokonać po płaskim strzale przy słupku Dejana Blazevskiego.

Polska - Macedonia 4:1 (2:0)

Bramki: dla Polski - Arkadiusz Milik (11), Szymon Pawłowski (23), Artur Jędrzejczyk (64), Waldemar Sobota (79); dla Macedonii - Dejan Blazevski (87).

Żółte kartki: Daniel Łukasik, Artur Jędrzejczyk. Sędzia: Huseyin Gocek (Turcja).

Polska: Łukasz Skorupski - Łukasz Broź, Tomasz Jodłowiec, Artur Jędrzejczyk (84-Adam Danch), Jakub Rzeźniczak (46-Bartosz Rymaniak) - Paweł Wszołek (46-Waldemar Sobota), Daniel Łukasik (46-Dominik Furman), Przemysław Kaźmierczak, Szymon Pawłowski (75-Arkadiusz Piech), Jakub Kosecki (59-Tomasz Kupisz) - Arkadiusz Milik.

Macedonia: Kristijan Naumovski - Vladica Brdarovski (84-Tome Kitanovski), Sedat Berisha, Daniel Mojsov, Mite Cikarski - Dejan Blazevski, Ostoja Stjepanovic, Riste Markoski (61-Predrag Randzelovic), Nderim Nexhipi (75-Marko Simonovski) - Dragan Georgiev (61-Ivan Mitrov) - Jovan Kostovski (62-Muzafer Ejupi).a).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj