Reprezentacja Polski musi wygrać mecz z Mołdawią. Jeśli piątkowy mecz eliminacji do mistrzostw świata zakończy się innym wynikiem, to selekcjoner naszej kadry straci pracę. Tak więc biało-czerwoni w Kiszyniowie będą grali o głowę Waldemara Fornalika.
Dla Fornalika to mecz z gatunku być albo nie być - pisze "Fakt". Każdy inny wynik niż zwycięstwo jest nie do przyjęcia, bo przekreśla nasze szanse na awans do mistrzostw świata w Brazylii.
Prezes PZPN Zbigniew Boniek po przegranym meczu z Ukrainą 1:3 w marcu miał twardy orzech do zgryzienia. Zastanawiał się, co będzie najlepsze dla kadry: zwolnienie, czy zostawienie na stanowisku Fornalika. Ostatecznie zdecydował się na to drugie. Jednocześnie na kwietniowej rozmowie z trenerem zaznaczył, że będzie musiał się z nim pożegnać, jeśli z Kiszyniowa kadra nie przywiezie kompletu punktów - podkreśla "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|