- powiedział Nawałka podczas konferencji prasowej.
Jak dodał, pieniądze z kar zostaną przekazane na cele charytatywne, a szczegółach zadecyduje drużyna. To jedyne kary, gdyż wszyscy piłkarze, z wyjątkiem kontuzjowanego Arkadiusza Milika, którzy byli na poprzednim zgrupowaniu, otrzymało powołanie na listopadowe mecze.
– przyznał selekcjoner.
Od poniedziałku biało-czerwoni będą się przygotowywać w Warszawie do kolejnej potyczki w kwalifikacjach do mundialu w Rosji - w piątek w Bukareszcie zmierzą się z zespołem Rumunii.
– podkreślił selekcjoner.
Liderem grupy F jest z siedmioma punktami Czarnogóra z siedmioma punktami. Polskę wyprzedza tylko lepszym bilansem bramek. Rumunia do czołowej dwójki traci dwa punkty, natomiast Duńczycy w trzech spotkaniach zgromadzili zaledwie trzy.
– wspomniał Nawałka.
Pojedynek w Bukareszcie będzie ostatnim w tym roku występem o punkty biało-czerwonych. 14 listopada we Wrocławiu biało-czerwoni zagrają jeszcze towarzysko z ekipą Słowenii.
– podkreślił trener.
Do złamania regulaminu doszło w październiku przy okazji zgrupowania przed meczami kwalifikacji mistrzostw świata z Danią (3:2) i Armenią (2:1). Według informacji medialnych, między spotkaniami część z zawodników urządziła głośną imprezę, przez którą spać nie mogli inni reprezentanci. "Przegląd Sportowy" napisał także, że niektórzy gracze już przed meczem z Danią grali całą noc w karty przy piwie.