Beniaminek katowickiej piłkarskiej okręgówki Sokół Łany Wielkie musiał rozegrać niedzielny mecz na wyjeździe, bo skradzione zostały bramki na jego boisku. - Nigdy o czymś takim nie słyszałem. Do wiosny musimy mieć bramki – powiedział PAP prezes Andrzej Rogon.
Zgodnie z terminarzem pojedynek z Unią Książenice miał zostać rozegrany na boisku Sokoła. Skończyło się wynikiem 5:0 dla rywali.
wyliczył prezes.
Aluminiowe bramki stały na boisku od marca. W poniedziałek miały zostać schowane na zimę.
- Zainwestowaliśmy pieniądze w porządne bramki, bo stare miały już 20 lat. Dziwne, ale złodzieje nie wzięli leżących obok murawy dwóch innych metalowych bramek. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że ostatni jesienią mecz mamy wyjazdowy. A do wiosny musimy mieć bramki, mamy nadzieję, że znajdą się te nasze – dodał Rogon.
Klub dzierżawi boisko od gminy Sośnicowice (powiat gliwicki).
zakończył prezes.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|