Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie mogli zagrać na swoim boisku, bo ktoś ukradł... bramki. "Do wiosny musimy je odzyskać"

14 listopada 2016, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bramka
Bramka/Shutterstock
Beniaminek katowickiej piłkarskiej okręgówki Sokół Łany Wielkie musiał rozegrać niedzielny mecz na wyjeździe, bo skradzione zostały bramki na jego boisku. - Nigdy o czymś takim nie słyszałem. Do wiosny musimy mieć bramki – powiedział PAP prezes Andrzej Rogon.

Zgodnie z terminarzem pojedynek z Unią Książenice miał zostać rozegrany na boisku Sokoła. Skończyło się wynikiem 5:0 dla rywali.

wyliczył prezes.

Aluminiowe bramki stały na boisku od marca. W poniedziałek miały zostać schowane na zimę.

- Zainwestowaliśmy pieniądze w porządne bramki, bo stare miały już 20 lat. Dziwne, ale złodzieje nie wzięli leżących obok murawy dwóch innych metalowych bramek. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że ostatni jesienią mecz mamy wyjazdowy. A do wiosny musimy mieć bramki, mamy nadzieję, że znajdą się te nasze – dodał Rogon.

Klub dzierżawi boisko od gminy Sośnicowice (powiat gliwicki).

zakończył prezes.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj