Dziennik Gazeta Prawana logo

Marciniak popełnił błędy w debiucie na mundialu? Media na świecie podzielone w ocenie polskiego arbitra

17 czerwca 2018, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szymon Marciniak
Szymon Marciniak/PAP/EPA
Sędzia Szymon Marciniak ma już za sobą debiut na mundialu. W meczu Argentyna – Islandia (1:1) w Moskwie podjął kilka ważnych decyzji. Po meczu opinie dziennikarzy obecnych na stadionie były różne, częściej pozytywne. Zgodnie podkreślano, że Polak miał trudne zadanie.

Sędziowie otrzymali zakaz rozmów z mediami podczas piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Po sobotnim meczu w tzw. strefie mieszanej, gdzie można przeprowadzać wywiady po meczach, próżno było na nich czekać. Dla arbitrów są inne wyjścia ze stadionu.

Wielu arbitrów, w tym Marciniak, często powtarza, że najlepiej, gdy o arbitrach po meczu jest cicho. Bo to oznacza, iż dobrze wykonali swoją pracę.

W sobotnie popołudnie na obiekcie Spartaka arbiter z Płocka nie był pierwszoplanową postacią (najwięcej mówiono o niewykorzystanym rzucie karnym przez Lionela Messiego), ale dziennikarze mieli podzielone opinie na temat dwóch sytuacji.

Pierwsza to zagranie rękę przez Islandczyka Ragnara Sigurdssona w końcówce pierwszej połowy, a druga – upadek w 77. minucie w polu karnym Argentyńczyka Cristiana Pavona.

Przedstawiciel mediów z Islandii nie miał pretensji do Polaka, zwłaszcza – czemu trudno się dziwić – za nieprzyznanie rzutu karnego dla rywali. Natomiast dziennikarz z Argentyny z„Diario de la Republica” stwierdził, że w pierwszej połowie podyktowałby „jedenastkę”, a w drugiej miałby wątpliwości.

– stwierdził.

Wysłannik czeskiego magazynu „Football Club” uważał z kolei... odwrotnie: „Pierwsza sytuacja – zgadzam się, nie powinno być karnego. Zawodnik dotknął piłki ręką, upadając na murawę, nie miał innej możliwości. Natomiast uważam, że w drugiej części Pavon był faulowany” – stwierdził.

Marciniaka chwalił włoski żurnalista z „Tuttosport”. – podkreślił.

Ogólnie przeważały opinie, że polski sędzia nie miał tego dnia łatwego zadania. Zwracano uwagę, że jego sposób sędziowania cechują pewność i odpowiednie wyczucie.

Sędziowie dzielą się na tych, którzy nie pozwalają sobie na żadne poufałości z piłkarzami i są bardzo kategoryczni, a także na tych, którzy wprowadzają nieco luzu, mającego pomóc w rozładowaniu napięcia.

37-letni Marciniak bez wątpienia należy do tej drugiej grupy (może dlatego nie musiał pokazywać w sobotę żadnej kartki). Często się uśmiecha, poklepuje po plecach np. piłkarzy wstających z murawy, sporo im tłumaczy. Ale oczywiście gdy trzeba, przypomina stanowczym zachowaniem, kto na boisku „rządzi” – tak było np. w 30. minucie sobotniego meczu, gdy przywoływał do porządku Angela Di Marię.

Po końcowym gwizdku pierwsi z tradycyjnymi podziękowaniami podeszli do niego Islandczycy. Nic zresztą dziwnego – oni mogli czuć się tego dnia jak zwycięzcy.

Podobnie zresztą było w strefie mieszanej. Islandczycy chętnie rozmawiali z dziennikarzami, natomiast Argentyńczycy, którzy wyszli późno w jednej grupie, mijali przedstawicieli mediów, czasami nawet na nich nie patrząc. Jedynie Messi, któremu towarzyszyli ochroniarze, zatrzymał się na krótką chwilę przy ogromnie ściśniętym tłumie żurnalistów. To on, a nie Marciniak, był tego dnia w centrum uwagi...


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj