Przed niedzielnym meczem w Warszawie sytuacja biało-czerwonych była oczywista – zwycięstwo dawało drużynie Jerzego Brzęczka awans.

W porównaniu z czwartkowym meczem z Łotwą w Rydze (3:0) selekcjoner zdecydował się na trzy zmiany. W miejsce Tomasza Kędziory, Macieja Rybusa (narzekał na problemy zdrowotne po spotkaniu z Łotyszami) i Mateusza Klicha od początku zagrali Bartosz Bereszyński, Arkadiusz Reca i Jacek Góralski.

Kiedy spiker wyczytywał skład Polaków największe owacje dostał tradycyjnie Robert Lewandowski, rozgrywający 110. mecz w reprezentacji narodowej, natomiast przy wyczytywaniu nazwiska trenera Brzęczka pojawiły się gwizdy.

Macedończycy przystąpili do meczu bez kilku ważnych piłkarzy, m.in. zawodnika hiszpańskiego Levante Enisa Bardiego czy Arijana Ademiego z Dinama Zagrzeb.

Zgodnie z przewidywaniami spotkanie rozpoczęło się do ataków gospodarzy. W 10. minucie bliski szczęścia po strzale z dystansu był Grzegorz Krychowiak, niedługo potem efektownym uderzeniem z woleja popisał się Robert Lewandowski, a w 18. minucie w poprzeczkę trafił Piotr Zieliński.

Rywale sprawdzili formę Wojciecha Szczęsnego dopiero w 36. minucie, gdy z rzutu wolnego groźnie strzelił Egzijan Alioski.

Do przerwy wynik się nie zmienił, a w 50. minucie kolejny raz blisko powodzenia byli biało-czerwoni – tym razem w słupek trafił Sebastian Szymański (wcześniejszy strzał Lewandowskiego z rzutu wolnego był nieudany – piłka odbiła się od muru gości).

Gospodarze dopięli swego w 74. minucie. Na pole karne przedarł się Lewandowski, minął rywala, a skorzystał z tego wprowadzony dosłownie chwilę wcześniej Przemysław Frankowski, który lekko kopnął piłkę między nogami bramkarza rywali Stole Dimitrievskiego.

Sześć minut później było już 2:0 i znów w roli głównej wystąpił gracz rezerwowy. Tym razem precyzyjnym strzałem z dystansu popisał się Arkadiusz Milik.

Do końca wynik już się nie zmienił i kibice, których spiker prosił o pozostanie na stadionie, mogli zacząć świętować sukces. Piłkarze natomiast założyli przygotowane już wcześniej okolicznościowe koszulki, upamiętniające awans, a potem odbyli honorową rundę wokół stadionu.

Biało-czerwoni po raz czwarty wystąpią w mistrzostwach Europy. Trzy razy wywalczyli awans (na turniej w 2008, 2016 i 2020), a raz mieli zagwarantowany udział jako współgospodarze (2012).

Polska – Macedonia Północna 2:0 (0:0)
Bramki: Przemysław Frankowski (74), Arkadiusz Milik (80)
Żółte kartki: Polska – Jan Bednarek, Sebastian Szymański, Arkadiusz Reca; Macedonia - Goran Pandev, Boban Nikolov, Ilija Nestorovski, Egzijan Alioski, Kire Ristevski, Stefan Spirovski
Sędzia: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania)
Widzów: 52 894
Polska: Wojciech Szczęsny – Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Arkadiusz Reca – Sebastian Szymański (68. Arkadiusz Milik), Jacek Góralski, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński (90+1. Krzysztof Piątek), Kamil Grosicki (73. Przemysław Frankowski) – Robert Lewandowski
Macedonia Północna: Stole Dimitrievski – Stefan Ristovski (81. Marjan Radeski), Visar Musliu, Kire Ristevski – Egzon Bejtulai, Boban Nikolov (88. Giorgi Stoilov), Stefan Spirovski, Egzijan Alioski - Goran Pandev, Elif Elmas, Ilija Nestorovski (73. Aleksandar Trajkovski)

Grupa G
Słowenia - Austria 0:1 (0:1)
Polska - Macedonia Północna 2:0 (0:0)
15 października, wtorek
Beer Szewa: Izrael - Łotwa (20.45)
Tabela:
1. Polska 8 6 1 1 13-2 19 - awans
2. Austria 8 5 1 2 17-7 16
3. Macedonia Płn. 8 3 2 3 1011 11
4. Słowenia 8 3 2 3 13-8 11
5. Izrael 7 2 2 3 12-14 8
6. Łotwa 7 0 0 7 1-24 0
Mecze do rozegrania:
16 listopada, sobota
Słowenia - Łotwa (godz. 18.00)
Austria - Macedonia Północna (20.45)
Izrael - Polska (20.45)
19 listopada, wtorek
Macedonia Północna - Izrael (20.45)
Łotwa - Austria (20.45)
Polska - Słowenia (20.45)