Po raz kolejny rasistowskie okrzyki na stadionie. Tym razem "popisali się" fani Lechii Gdańsk na meczu II ligi z Wartą Poznań. Gdy w 76. minucie na boisku pojawił się czarnoskóry piłkarz Warty, zaczęli naśladować odgłosy wydawane przez małpy.
Dwa lata temu Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) nakazała, by we wszystkich ligach za rasistowskie wybryki kibiców karać drużynę meczem bez publiczności, odjęciem trzech punktów, a za recydywę sześciu. Za kolejne tego typu incydenty nawet degradacją - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Gdańscy chuligani obrażali poznaniaka Alana Ngamayamę. Ich obrzydliwe zachowanie obiecał opisać w protokole delegat PZPN na mecz. Jeśli tak, to czy Lechia poniesie konsekwencje, o których mówi artykuł 58. Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA, nakazujący "automatycznie odejmować trzy punkty"? Czy raczej PZPN znów nie podejmie żadnych działań?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane