Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker: Niemcy lubią takie brudne gierki

21 maja 2008, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od kilku tygodni niemieckie media próbują na wszystkie możliwe sposoby podgrzać atmosferę przed grupowym meczem z Polską. Leo Beenhakkerowi szczególnie za skórę zalazł reporter "Sport Bildu", który cały wywiad z naszym selekcjonerem miał wyssać z palca. "Jak go spotkam, powiem mu, co o nim myślę" - odgraża się Beenhakker.

Beenhakker nawiązał do wywiadu, który w dziennikarskim światku wywołał prawdziwą burzę. Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji miał w nim stwierdzić, że Polacy powinni być wdzięczni Niemcom za szereg rzeczy i "kłaniać się im w pas".

"Niczego takiego nie powiedziałem. Dziennikarz, który to pisał, musiał być pijany albo pod wpływem narkotyków" - zarzeka się Holender.

Beenhakker przeprosił także polskich żurnalistów, których początkowo oskarżał o przeinaczenie jego słów w tłumaczeniu. "Z początku tak właśnie myślałem, ale gdy wczoraj dostałem do ręki oryginał wywiadu, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Nie było w nim ani jednego mojego zdania" - zakończył Beenhakker.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj