Nie Dariusz Dziekanowski, a Jan Urban ma przejąć kadrę naszych piłkarzy po Leo Beenhakkerze. Na początku lipca Holender spotka się z zarządem PZPN, przed którym będzie się tłumaczył z klapy na Euro. Wskaże też swojego następcę, którego będzie przygotowywał do samodzielnej pracy z reprezentacją. Wszystko wskazuje na to, że będzie obecny trener warszawskiej Legii.
W piłkarskim środowisku coraz głośniej mówi się o tym, że Holender do pracy z kadrą ćwiczy już Jana Urbana. Leo kilka razy zapraszał trenera warszawskiej Legii na zgrupowania kadry. Włączył go też do sztabu szkoleniowego na Euro. Niektórzy żartują, że Holender tak bardzo polubił Urbana, bo może z nim... pograć w golfa, za którym obaj panowie przepadają - pisze "Super Express".
Dariusz Dziekanowski kiedyś był nawet szykowany na przyszłego selekcjonera, ale jego notowania wyraźnie poszły w dół. W roli selekcjonera "Dziekana" nie widzą bowiem członkowie Wydziału Szkolenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane