Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziadek poprowadził Hiszpanów do mistrzostwa

29 czerwca 2008, 23:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stary, ale jary! Gdy 2004 roku w wieku 66 lat Luis Aragones przejmował piłkarską reprezentację Hiszpanii, eksperci pukali się w głowę. Szkoleniowiec nie przejmował się jednak złośliwościami, tylko konsekwentnie budował piłkarską potęgę, która nie miała sobie równych na Euro 2008.

Aragones, którego teraz pod niebiosa wychwalają w całej Hiszapanii, jeszcze przed początkiem Euro był wrogiem publicznym numer jeden. Kibice nie mogli zrozumieć, czemu leciwy szkoleniowiec zostawił w domu napastnika madryckiego Realu, Raula Gonzaleza. Wszystkich dziwiły także decyzje Aragonesa już podczas trwania imprezy. Niespełna 70-letni trener na ławce posadził bowiem jednego z najzdolniejszych piłkarzy na świecie, Cesca Fabregasa.

Okazało się jednak, że Aragones wiedział co robi. Hiszpanie grali piękną, ofensywną piłkę i w pełni zasłużenie sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Teraz ci, którzy jeszcze nie tak dawano wysyłali go na emeryturę, proszą by został. Aragones jest już jednak po słowie z działaczami tureckiego Fenerbahce, więc w Hiszpanii będą musieli szukać jego następcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj