Dziennik Gazeta Prawana logo

Wciąż nie wiadomo, o której zagramy z Czechami

21 września 2008, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Już jedenastego października reprezentacja Polski zagra bardzo ważny mecz eliminacyjny z Czechami. Do meczu zostały trzy tygodnie i zaczynają się tarcia na linii gospodarze - goście. Kością niezgody jest godzina rozpoczęcia tego spotkania, które odbędzie się na Stadionie Śląskim. Beenhakker chce grać o godzinie 20.30, Czesi - o 17.
"Pierwotnie mecz był planowany na 17, jednak godzina uległa zmianie. Obecna pora, traktowana przez nas jako definitywna, nie została jeszcze oficjalnie zaaprobowana przez FIFA, swoje zastrzeżenia zgłaszają też Czesi..." - przyznają działacze PZPN na łamach "Dziennika Zachodniego". Na rozegranie meczu wieczorową porą nalega Leo Beenhakker. Wszystkie ważne mecze na całym świecie rozgrywa się wieczorem - argumentował. Czy FIFA poprze jego stanowisko okaże się w najbliższych dniach. Bilety na mecz idą jak ciepłe bułeczki. Zostało już tylko 28 tysięcy wejściówek.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj