Jak zapowiadał, tak zrobił. Sebastian Tyrała z Borussii Dortmund starał się o polskie obywatelstwo i lada dzień odbierze polski paszport. Młody pomocnik z niecierpliwością będzie czekał na powołanie od Leo Beenhakkera. Tyrała, mimo że od małego mieszka w Niemczech, nawet przez chwilę nie wahał się, dla jakiego kraju bije jego serce. "Czuję się Polakiem i chcę grać z orzełkiem na piersi" - mówi.
>>>Tyrała nie pójdzie w ślady Podolskiego i Klose
Tyrała już w poniedziałek stawi się w konsulacie w Kolonii - to właśnie tam czeka na niego polski paszport. Młodemu piłkarzowi nie pozostaje więc już nic innego, jak tylko zainteresować swoją osobą Leo Beenhakkera i zadebiutować w reprezentacji Polski.
Niemcy nie mogą pogodzić się z tym, że Tyrała nie chce dla nich grać. "Trener niemieckiej młodzieżówki był bardzo zawiedziony kiedy odmówiłem i próbował mnie przekonać do zmiany zdania. Jednak ja już wtedy wiedziałem, że liczy się tylko reprezentacja Polski. Marzę o grze na Euro 2012. Najlepiej w grupie z Niemcami. Ograć ich na takiej imprezie, to byłaby ogromna satysfakcja" - mówi Tyrała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|