Dziennik Gazeta Prawana logo

"To słowaccy policjanci nas sprowokowali"

16 października 2008, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po przegranym przez polskich piłkarzy meczu ze Słowacją doszło do zamieszek. Jednak kibice uważają, że to słowaccy policjanci sprowokowali całe zajście. "Około 30 minut przed pierwszym gwizdkiem kilku mundurowych weszło w sektor biało-czerwonych. W ruch poszły pałki, a fani bronili się pięściami i nogami" - mówi jeden ze świadków.

"Jako Polak czuję się poniżony, bo jak nazwać zachowanie policjantów, bijących po głowach niewinne kobiety i dzieci, które uciekają w panice przed funkcjonariuszami po krzesełkach" - opowiada Grzegorz Kownacki, który był świadkiem środowych wydarzeń na stadionie w Bratysławie.

Kownacki uważa, że słowaccy policjanci sprowokowali wydarzenia na obiekcie w Bratysławie. Stróże prawa jeszcze przed meczem weszli w sektor biało-czerwonych, na którym, podobno, było spokojnie.

"W ruch poszły pałki, a fani bronili się pięściami i nogami. W końcu stróże prawa wpadli z bronią w ręku, bili po głowach, kopali leżących. Ludzie gubili buty, zostali przyciśnięci do muru, z zakrwawionymi głowami pozostali sami sobie, szukali chusteczek, by opatrzyć rany, lekarza nie wprowadzono" - opowiadał.

>>>Zobacz zadymę z udziałem polskich chuliganów

Inaczej całe zajście przedstawia strona słowacka. Z informacji, które dotarły do Polski, wynikało, że ok. 200 polskich pseudokibiców zaatakowało słowackich funkcjonariuszy, gdy ci chcieli skontrolować jednego z nich, podejrzewając, że w plecaku może mieć race. Decyzja o użyciu gazu zapadła, gdy zaczęto rzucać w policjantów kamieniami i krzesłami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj