Dziennik Gazeta Prawana logo

Bąk: Jak Beenhakker poprosi, to wrócę

17 października 2008, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak trwoga to do Bąka? Jacek Bąk zakończył już co prawda reprezentacyjną karierę - podczas meczu z Czechami w Chorzowie odebrał upominki od kolegów i PZPN. Wygląda jednak na to, że Bąk... wciąż chce grać dla Beenhakkera. "Jestem patriotą. Gdyby była potrzeba, pewnie zgodziłbym się zagrać w jednym, czy dwóch spotkaniach reprezentacji" - przyznaje popularny "Komar".

Bąk broni Dariusza Dudki, na którego spadły gromy za drugą bramkę straconą w Bratysławie. "Chłopak nie popełnił poważnego błędu. Miał pecha" - podkreśla.

Gdyby jednak Leo Beenhakker miał problem z zestawieniem linii obrony, to... Bąk chętnie wróci do reprezentacji. "Jestem patriotą, więc pewnie bym się zgodził zagrać w jednym czy dwóch spotkaniach. Ale na pewno nie wróciłbym do kadry na dłużej" - zarzeka się.

Czy były kapitan kadry widzi swojego następcę? "No pewnie. Piotr Polczak z Cracovii. Kawał stopera z niego. Ma szansę na poważną karierę. Kto wie, może stworzy fajny duet z Dudką? Darek ma tylko 25 lat, przyszłość przed nim" - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj