Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak się ucieszył z bramki, że... umarł

8 listopada 2008, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
77-letni kibic Liverpoolu FC tak cieszył się z bramki Stevena Gerrarda w meczu Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia, że nabawił się urazu głowy i zmarł - informuje angielska bulwarówka "Daily Mirror".

Liverpool z marsylczykami grał w pierwszej kolejce, ale dopiero teraz gazeta dotarła do przyczyn śmierci Jamesa Carvera. Staruszek tak cieszył się z wyrównującej bramki Stevena Gerrarda, że spadł z krzesła. Został natychmiastowo odwieziony do szpitala, gdzie zmarł cztery dni później na skutek drugiego upadku.

Patolog dr Terry Marshall stwierdził jednak, że kluczowy dla śmierci był uraz z 16 września. "The Reds" mecz z Olympique ostatecznie wygrali 2:1. Drugą bramkę z rzutu karnego zdobył Gerrad.

"Oglądałam telewizję na górze, kiedy to się stało. Jim już kilka razy spadał z krzesła, ale myślałam, że podskoczył z radości gdy Liverpool strzelił gola. Miał już wyjść do domu ze szpitala, ale upadł po raz drugi" - mówi wdowa po kibicu.

>>>Zobacz bramki z meczu Olympique Marsylia - Liverpool FC

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj