Portugalczycy myślą o barażach, ale wciąż nie mogą się pozbierać po sensacyjnej porażce z Serbią (1:2) w niedzielnym meczu w Lizbonie, kiedy w końcówce stracili remis i bezpośredni awans.
Komentatorzy wskazują, że morale reprezentacji prowadzonej przez trenera Fernando Santosa jest niezwykle niskie po nieoczekiwanej bramce zdobytej przez Serbów w ostatniej minucie gry i wieszczą, że drużyna może mieć problemy w przyszłości.
- oceniła stacja telewizyjna SIC.
Zarówno stołeczny kanał, jak i dziennik "Diario de Noticias" wskazują, że w dwustopniowych barażach najsilniejszym przeciwnikiem wydają się być mistrzowie Europy - Włosi.
Uniknąć Ukrainy i Polski
Według mediów w pierwszej fazie rywalizacji play off lepiej byłoby uniknąć Ukrainy oraz Polski. Przypominają złe wspomnienia z potyczek z Ukrainą w eliminacjach Euro 2020, kiedy rywale ze Wschodu okazali się silniejsi w grupie.
- ostrzega "Diario de Noticias".
Komentatorzy stacji Sport TV również przestrzegają przed możliwością wylosowania 26 listopada biało-czerwonych, których portugalski selekcjoner od podszewki zna mocne i słabe strony zespołu znad Tagu. Zaznaczają, że Sousa jest w stanie rozpracować taktykę swojego vis a vis Santosa.
Portugalscy dziennikarze zauważają też, że ewentualny występ Lewandowskiego na stadionie w Lizbonie byłby okazją do miłych wspomnień, gdyż wielokrotnie w spotkaniach Ligi Mistrzów zdobywał tam gole.
Polska w swojej grupie eliminacyjnej zajęła drugie miejsce, za Anglią, a po poniedziałkowej porażce z Węgrami (1:2) na zakończenie zmagań znalazła się wśród zespołów nierozstawionych w barażach.