Według Koźmińskiego to co wydarzało się w poniedziałek na Stadionie Narodowym można rozpatrywać w dwóch płaszczyznach - jakości i decyzji personalnych podjętych przez Paulo Sousę.
- stwierdził.
Znacznie bardziej Koźmińskiego oburzyło, że w wyjściowym składzie zabrakło Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika.
- irytował się.
Piłkarze w lepszej formie zaczęli na ławce
Srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Barcelonie (1992) zarzucił także Sousie brak rozeznania, jeśli chodzi o aktualną dyspozycję niektórych zawodników, którzy znaleźli się w wyjściowym składzie.
- - nie krył Koźmiński, dodając, że rozbawiły go pomeczowe wypowiedzi selekcjonera, który powtarzał, że nie zmieniłby swoich decyzji.
– podkreślił.
Drugie miejsce absolutnym minimum
Oceniając całe eliminacje Koźmiński uznał, że zajęcie drugiego miejsca w grupie z takim dorobkiem punktowym to jest absolutne minimum.
podsumował Koźmiński.