W czwartek w Sądzie Okręgowym w Poznaniu rozpoczęła się rozprawa wytoczona przez Leo Beenhakkera przeciwko Radosławowi Osuchowi. Menedżer piłkarski zarzucił Holendrowi "handel żywym towarem" mając na myśli czerpanie korzyści przy okazji dokonywania powołań do kadry. Za to selekcjoner naszej piłkarskiej reprezentacji domaga się przeprosin i odszkodowania.
Osuch w sierpniu tego roku w felietonie zamieszczonym na jednej z piłkarskich stron internetowych zarzucił Beenhakkerowi "handel żywym towarem" mając na myśli czerpanie korzyści przy okazji dokonywania powołań do piłkarskiej kadry. Holenderski szkoleniowiec poczuł się obrażony i skierował sprawę do sądu.
Beenhakker domaga się od Osucha przeprosin w prasie ogólnopolskiej i odszkodowania, którego wysokości nie chciała zdradzić mecenas reprezentująca Holendra.
Osuch nie zamierzał się wycofywać ze słów, które zamieścił w felietonie. "Jestem świadomy tego, co piszę i biorę za to odpowiedzialność" - skomentował Osuch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|