Dziennik Gazeta Prawana logo

"Legia jest wielka, ale jej działacze mali"

8 grudnia 2008, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Edson nie zagra więcej w Legii
Edson nie zagra więcej w Legii/Inne
To już koniec ery pięknych rzutów wolnych legionisty Edsona. Brazylijczyk opuścił już Warszawę i więcej tu nie wróci. Piłkarz, który nie zdołał porozumieć się z Legią w sprawie nowej umowy, ma wielki żal do klubowych działaczy. "Ich mentalność jest mocno ograniczona. Nie wiedzą, jak funkcjonuje poważny europejski futbol" - zarzuca im na odchodne Brazylijczyk.

Edson da Silva wie co mówi, bo miał okazję grać w poważnych europejskich klubach. Ze Sportingiem Lizbona zagrał nawet w finale Pucharu UEFA! Teraz jednak nie pozostawia na działaczach z Łazienkowskiej zatrudnianych przez koncern ITI suchej nitki. "Legia to wielki klub, ale mentalność działaczy jest mocno ograniczona. Wciąż myślą w kategoriach lokalnych, brakuje im znajomości zasad, według których funkcjonuje poważny europejski futbol. Grałem w kilku wielkich klubach i miałem okazję zobaczyć, jak tworzy się mocny klub. Na pewno nie tak, jak w Warszawie..." - ocenia.

Brazylijczykowi nie podoba się sposób, w jaki Legia żegna się z piłkarzami. "To jak pozbyli się mnie, to co robią z Vukoviciem. Przedstawię to jeszcze jaśniej: jak jeden z polskich piłkarzy miał problemy z alkoholem i hazardem, to klub sfinansował mu leczenie. Jak ja nie mogłem wyleczyć kontuzji, to odwrócili się ode mnie plecami i powiedzieli: <Radź sobie sam>. I za własne pieniądze poleciałem do Portugalii, zapłaciłem za leczenie. Za to, żeby wrócić do zdrowia i formy i żeby pomóc Legii płaciłem z własnej kieszeni!" - podkreśla.

Edson uważa, że Legia to wielki i profesjonalny klub. Jedynie działaczy ma malutkich. "Na przykład: dyrektor sportowy powinien sprowadzać piłkarzy po to, by ci wzmocnili skład, a jak udały się ostatnie transfery Legii, to wszyscy dobrze wiemy. I co? Poniósł ktoś za to odpowiedzialność? Nie, całą winę próbuje się zrzucić na hiszpańskich piłkarzy, a oni są tu najmniej winni. Ktoś przecież wcześniej zdecydował, że będą wzmocnieniem" - podsumowuje. Za transfery w Legii odpowiada dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj