Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc: Gdybym był kobietą, rozpłakałbym się

14 grudnia 2008, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc wie, że popełnia ostatnio katastrofalne błędy. Przyznaje, że gol puszczony w meczu z Hibernianem był upokarzający. Dlatego Polak przeprasza wszystkich kibiców Celtiku za swoją słabszą postawę w ostatnim czasie. I dziękuje im za to, że wciąż są z nim. "Skandowali moje nazwisko przez 90 minut. Bardzo mi to pomogło" - mówi nasz reprezentacyjny bramkarz.

Boruc zapowiada, że zrobi wszystko, by wrócić do wielkiej formy. Nie chce, by takie błędy - jak ten w meczu z The Hibs - jeszcze mu się przytrafiły.

Polak wstydzi się za to, że puścił "szmatę" z ponad 40 metrów. "To było naprawdę upokarzające, ale trzeba iść dalej. Gdybym był kobietą, to pewnie bym się popłakał" - mówi.

Boruca wciąż wspierają jednak kibice Celtiku. Na nich może liczyć - na dobre i na złe. W meczu Ligi Mistrzów z Villarrealem powitali go oklaskami i śpiewami.

"To było coś wspaniałego. Mimo tego błędu przez cały mecz kibice skandowali moje nazwisko. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś podobnego. Zachowanie naszych fanów bardzo mi pomogło" - kończy wzruszony bramkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj