Lider Liverpoolu Steven Gerrard ma spore problemy. Niedługo będzie odpowiadał przed sądem za pobicie. Jednak może liczyć na wsparcie nie tylko najbliższych, ale też trenera. "Steven wyjaśnił mi co się wydarzyło, a ja mu powiedziałem, że ma moje pełne poparcie, jak każdy w klubie. To naprawdę miły człowiek" - powiedział Rafael Benitez.
jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy świata. W 2005 roku poprowadził Liverpool do triumfu w , za co został odznaczony przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego.
>>>Gerrard pobił didżeja, bo grał złą muzykę
Incydent w Southport, gdzie w nocy z niedzieli na poniedziałek Gerrard świętował ze znajomymi zwycięstwo w meczu ligowym z Newcastle United (5:1), może mieć jednak dla niego brzemienne skutki. Za pobicie pracownika baru piłkarzowi . Przed sądem Gerrard, razem z dwoma innymi podejrzanymi, stawi się .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|