Dziennik Gazeta Prawana logo

W polskiej lidze piłkarze piją na potęgę

7 stycznia 2009, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W polskiej lidze piłkarze piją na potęgę
Inne
Nie ma co ukrywać. Piłkarze grający w polskiej lidze lubią się zabawić i nie unikają suto zakrapianych imprez. Libacja, w której wzięli udział kadrowicze we Lwowie, to nic nadzwyczajnego. "Takich spraw w każdym klubie jest po kilka w roku" - przyznaje trener Arki Czesław Michniewicz.

Najgorsze jest jednak coś innego. "Ci, którym to przeszkadza, nie są akceptowani" - wyjawia Michniewicz.

Czy można temu jakoś zaradzić? "To błędne koło. Nie chcę być adwokatem Stefana Majewskiego, ale to facet z zasadami. I śmiem twierdzić, że te zasady spowodowały jego odejście z Cracovii. Że gdyby przymykał oko na niektóre sprawy, pracowałby tam do dziś. Powiem więcej, w wielu klubach nagradza się trenerów za ukręcanie łba takim sprawom" - mówi były trener Lecha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj