Oskarżany o manipulacje podczas głosowania nad nowym budżetem klubu Ramon Calderon zrezygnował z funkcji prezydenta Realu Madryt. Hiszpan swoją decyzję ma oficjalnie ogłosić podczas konferencji prasowej. Wtedy poznamy też nazwisko jego następcy.
7 grudnia debatowało nad budżetem klubu i udzieleniem wotum zaufania dla zarządu. Budżet przyjęto przewagą 47 głosów. Ponad 1215 delegatów domagało się ustąpienia Calderona. Tymczasem około 200 osób, które miały do tego prawo nie wpuszczono.
Na Santiago Bernabeu nie trafił nikt z trójki: Cesc Fabregas, Kaka, Cristiano Ronaldo. Zarzuca mu się również, że zamiast postawić na wychowanków, sprowadził piłkarzy za blisko 300 mln euro.
W czasie rządów Calderona Real dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Hiszpanii, a dochód klub przekroczył 5 milionów euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|