Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo słabą grę tłumaczy... stanem boiska

8 lutego 2009, 01:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nasz piłkarska reprezentacja po kiepskiej grze wymęczyła remis 1:1 w meczu towrzyskim z Litwą. Słabszą dyspozycję swoich podopiecznych selekcjoner Leo Beenhakker tłumaczył... fatalnym stanem murawy. Ciekawe, czy Holender zna polskie powiedzenie: "złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy".

"Nie jestem rozczarowany postawą zawodników. . Większość od kilku tygodni nie grała w piłkę. Nikt nie prezentuje jeszcze poziomu, jaki osiąga się w trakcie rozgrywek" - wyjaśnił Beenhakker.

Zdaniem Holendra wyróżniająca się gra Pawła Brożka czy Rafała Boguskiego wynika z większej dojrzałości obu zawodników, większego doświadczenia. .

. "Niemal każde zagranie przerywali faulem. Mimo tego zdecydowałem się nadal grać w środku pola - to przecież sparing i chcieliśmy przećwiczyć taką formułę. Litwini, ze względu na stan boiska, w drugiej połowie stosowali więcej długich piłek. Nie był to jednak mecz o punkty, nie było presji wyniku i dlatego my nie zmodyfikowaliśmy taktyki" - ocenił szkoleniowiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj