Był trener piłkarzy poznańskiego Lecha aktualnie pracuje w Unionie Berlin. Podczas konferencji prasowej wyznał dziennikarzom rzecz, która pewnie jest nieakceptowalna dla wielu trenerów.
Bjelica jednej zasady surowo przestrzega
Chorwacki szkoleniowiec zdradził, że nie zabrania swoim piłkarzom pić i palić. Nie zabraniam piłkarzom piwa i papierosów, bo oni dobrze wiedzą, co jest dla nich dobre a co złe. Jak prowadziłem Spezię, paliło 20 z 25 graczy, zakazy byłyby bez sensu. Niech tylko nie robią tego publicznie. Po meczu napić mogą się nawet w szatni - powiedział trener Unionu Berlin cytowany przez Marcina Borzęckiego na portalu X.
Jest jednak jedna rzecz, której 52-letni trener zabrania i stanowczo tego przestrzega. Niedopuszczalne dla mnie jest żucia gumy na treningu. Raz w mojej karierze trenerskiej zdarzyło się, że zawodnik niemal udusił się nią na murawie. To było traumatyczne przeżycie, więc na to akurat nie pozwalam - podkreślił opiekun piłkarzy ze stolicy Niemiec.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.