Rybus w Rosji gra od dawna. Jego żona Lana jest obywatelką tego kraju. Para ma dwóje dzieci. Po rozpoczęciu przez Władimira Putina i jego reżimu zbrojnej agresji na Ukrainę wielu zagranicznych sportowców szybko opuściło Rosję. Tak było w przypadku Grzegorza Krychowiaka, Sebastina Symańskiego, czy koszykarza Mateusza Ponitki.
Polityka zainteresowała się Rybusem
Rybus nie zdecydował się na taki ruch, a swoją decyzję tłumaczył dobrem rodziny i nie mieszaniem się do polityki.
Jak się okazuje rosyjska polityka najwyraźniej zainteresowała się Rybusem. Były piłkarz reprezentacji Polski grający aktualnie w barwach Rubinie Kazań, uczcił razem z innymi pracownikami rosyjskiego klubu pamięć żołnierzy, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Rubin zamieścił w sieci wideo z obchodów Dnia Zwycięstwa.
Rybus złożył kwiaty. Do kurtki miał przyczepioną - wzbudzającą kontrowersje w wielu krajach - wstążkę św. Jerzego w czarnym i żółtym kolorze, która jest symbolem święta Dnia Zwycięstwa i miniaturową repliką tradycyjnej Wstęgi św. Jerzego.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.