Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska piłkarka grająca w Rosji szokuje. "W moim kraju grożono mi śmiercią"

18 stycznia 2025, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gabriela Grzywińska
Gabriela Grzywińska/Shutterstock
Gabriela Grzywińska to była piłkarka kobiecej reprezentacji Polski. 28-latka gra w barwach Zenita Petersburg. Zawodniczka po wybuchu wojny w Ukrainie, podobnie jak Maciej Rybus nie opuściła Rosji, a teraz udzieliła wywiadu tamtejszym mediom, w którym opowiedziała z jaka nienawiść spotkała ją w naszym kraju.

Grzywińska zmieszała Polskę z błotem

Grzywińska w Zenicie gra od 2021 roku. Po ataku Rosji na Ukrainę pozostała w państwie rządzonym przez Władimira Putina. Przez to, podobnie jak Maciej Rybus, który również nie zdecydował się na opuszczenie Rosji została skreślona z reprezentacji Polski.

Grzywińska chyba czuje się przez to skrzywdzona, bo w rozmowie z rosyjskimi mediami zmieszała Polskę z błotem.

28-latka poskarżyła się, że po rozpoczęciu "specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie" w Polsce stała się wrogiem. Wszyscy oszaleli. Mówili o mnie paskudne rzeczy. W komentarzach wyzywali mnie. Pisali żebym nie przyjeżdżała do Polski i grozili mi śmiercią - powiedziała Grzywińska

Znajomi i bliscy odwrócili się od Grzywińskiej

Piłkarka zdradziła, że odwrócili się od niej nawet jej bliscy, a znajomi przestali się z nią kontaktować. W wakacji poleciałam do domu. Wybrałam się z przyjaciółmi do klubu. Spotkałam tam dziewczyny, z którymi grałam w Polsce. Podeszłam do nich, przywitałam się, a one spojrzały na mnie z pogardą i wyszły, jakby nigdy mnie nie znały - żali się Grzywińska w rosyjskich mediach.

Grzywińska w Rosji nie gra dla pieniędzy

Zawodniczka podkreśliła, że do Rosji nie przyjechała dla pieniędzy. Jak twierdzi jej misją było pokazanie wszystkim, że w jej ojczyźnie kobiety też grają w piłkę. Jak podkreśliła, w Polsce kobieca piłka nożna jest spychana na margines. Według niej w naszym kraju "krótko ostrzyżone kobiety nazywa się mężczyznami", a piłkarkom "każe się wracać do kuchni".

Wielu moich rodaków ma przestarzałe myślenie. W Polsce często mówiono mi, że moje miejsce jest w kuchni. To straszne i nieprzyjemne. W Rosji jest inaczej. Kibice jeżdżą z nami na mecze wyjazdowe. To motywuje do jeszcze lepszej gry - zaznaczyła Grzywińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZłodzieje chcieli obrabować dom Yamala. Do próby włamania doszło po meczu z Francją »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj