Dziennik Gazeta Prawana logo

Kluby boją się zatrudnić Macieja Rybusa. Dlaczego Polak jest bezrobotny w Rosji?

7 września 2024, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maciej Rybus
Maciej Rybus/ShutterStock
Maciej Rybus od lipca jest bez pracy. Kontrakt byłego reprezentanta Polski z Rubinem Kazań dobiegł końca. Piłkarz szuka nowego pracodawcy, ale bezskutecznie. Według jego agenta kluby boją się zatrudnić Polaka. 

Rybus po wybuchu wojny w Ukrainie pozostał w Rosji. Po tej decyzji wylała się na niego fala krytyki, a 35-latek przestał być powoływany do reprezentacji Polski.

Rybus odrzucił kilka ofert

Rybus swoją decyzję tłumaczył dobrem rodziny (jego żona, z którą ma dwoje dzieci jest Rosjanką). Pozostanie w Rosji nie wyszło sportowo Rybusowi na dobre. Były zawodnik Legii Warszawa najpierw nie powiodło mu się w Spartaku Moskwa. Po przenosinach do Rubina nic się nie zmieniło. Nastąpił kolejny zjazd.

Rybus praktycznie nie grał, a głównie leczył kontuzję. W efekcie klub nie przedłużył z nim umowy i Polak został bez pracy. Od lipca piłkarz szuka nowej, ale jak na razie bezskutecznie. Oferty podobno był, ale niesatysfakcjonujące.

Rybus nie zamierza kończyć kariery

Według agenta zawodnika kluby boją się zatrudnić jego klienta. Dlaczego? Roman Oreszczuk w rosyjskich mediach tłumaczy, że jest to spowodowane obawą o stan zdrowia Rybusa. Kluby boją się, że wkrótce po podpisaniu kontraktu Polak pójdzie na L4. 

Oreszczuk zapewnia jednak, że Rybusowi nic nie dolega i jest w świetnej formie. Jak podkreśla reprezentowany przez niego gracz cały czas trenuje indywidualnie. Jednocześnie agent zaznacza, że Rybus nie zamierza kończyć kariery.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJonatan Braut Brunes w Sparcie Praga. Raków Częstochowa sporo zarobił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj