"Bardzo chcemy, by w Barcelonie grał piłkarz z Polski" - takie życzenie wyraził wiceprezydent katalońskiego giganta Joan Franquesa. "Mieliśmy piłkarzy z prawie każdego kraju Europy Wschodniej. Gwiazdą był Bułgar Christo Stoiczkow, teraz przyszedł Dmitro Czyhryński z Szachtara Donieck. Najwyższy czas, by zagrał u nas Polak!" - tłumaczy.
Franquesa wie, że Polak gra w Realu Madryt (Jerzy Dudek), ale dopiero teraz dowiedział się, że przez piłkarską szkółkę Królewskich przewinęli się także inni polscy gracze. "Chyba będziemy musieli coś zmienić. " - denerwuje się.
"Zastanawiamy się nad stworzeniem szkółki we wschodniej Europie. Musimy jednak ocenić, gdzie znajdziemy największe talenty oraz jaka będzie współpraca z lokalnymi samorządami" - kończy Franquesa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|