Pomocnik Jagiellonii Białystok Kamil Grosicki nareszcie powrócił na właściwą drogę. Gra jak z nut w "Jadze" i strzela gole w młodzieżowej reprezentacji Polski. Do osiągania kolejnych sportowych celów "Grosika" prowadzi Matka Boska, której wizerunek utalentowany zawodnik wytatuował sobie na prawym przedramieniu.
Przeprowadzony w jednym ze studiów tatuażu w Białymstoku zabieg kosztował pomocnika Jagi 1,5 tysiąca złotych. Pomysł z tatuażem chodził Grosickiemu po głowie już od dawna, jednak dopiero niedawno piłkarz zdecydował się wcielić swój plan w życie. Opieka Matki Boskiej ma pomagać mu w utrzymaniu dobrej formy i chronić przed skłonnościami do pozasportowych rozrywek, które poważnie utrudniały dotychczasową karierę Grosickiego.
Grosicki jest uzależniony od hazardu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|