Dziennik Gazeta Prawana logo

W RPA też nie chcą Leo Beenhakkera

22 września 2009, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słabe wyniki reprezentacji Republiki Południowej Afryki sprawiły, że zaczęto mówić o zmianie trenera. Joela Santanę miał zastąpić... Leo Beenhakker. Jednak przedstawiciel władz piłkarskich w RPA zaprzeczył tym sensacyjnym doniesieniom.

Na niecały rok przed Mistrzostwami Świata media zaczęło donosić o niepewnej przyszłości Joela Santany. Według sensacyjnych doniesień jego miejsce zająć miał Leo Beenhakker.

"Santana ma kontrakt, który wygasa po Mistrzostwach Świata w 2010 roku. Dlaczego w takim razie rozmawiamy o końcu jego pracy już teraz?" - powiedział Raymond Hack, dyrektor wykonawczy Piłkarskiej Federacji Republiki Południowej Afryki (SAFA).

Po ostatnim spotkaniu sparingowym władze federacji piłkarskiej spotkały się z selekcjonerem. - To normalna procedura po każdym meczu. Trener zdaje nam raport techniczny - wyjaśnił Hack.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj