Dziennik Gazeta Prawana logo

Szewczenko po 12 latach wraca na Camp Nou

28 września 2009, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andriej Szewczenko przez ponad dekadę był jednym z najlepszych napastników świata. Teraz forma już nie ta, bo wiadomo, że lata robią swoje. Mimo to przyjazd 33-letniego piłkarza Dynama Kijów na Camp Nou jest wydarzeniem. W Barcelonie wciąż pamiętane są bramki, którymi 12 lat temu upokorzył ich drużynę.

Dynamo rozpoczęło ten sezon w Lidze Mistrzów znakomicie, wygrywając 3:1 z Rubinem Kazań. Teraz mistrzów Ukrainy czeka najtrudniejsze w tym sezonie spotkanie - mecz w stolicy Katalonii. 12 lat temu Dynamo jechało do Barcelony bez cienia strachu. Wcześniej w Kijowie Ukraińcy ograli Katalończyków 3:0. W rewanżu poszło jeszcze łatwiej. Już do przerwy goście prowadzili na Camp Nou 3:0 po golach Szewczenki. Potem jeszcze jednego dołożył Serhij Rebrow i upokorzenie Barcy stało się faktem.

Teraz w Barcelonie nikt już nie pamięta o przegranej 0:4. Wszyscy są pewni, że Dynamo nie ma żadnych szans w walce z podopiecznymi Josepa Guardioli. Ale i w Kijowie nadzieje na sukces odżyły po tym, kiedy okazało się, że do zdrowia przed meczem z Barceloną wrócił Szewczenko.

"Mecz sprzed 12 lat się nie powtórzy, czarów nie ma" - przyznaje napastnik Dynama. "Oczywiście chciałbym zdobyć bramkę na Camp Nou, ale dla mnie przede wszystkim liczy się rezultat. Gola oddam za dobry wynik. Nie będzie o niego łatwo, bo gramy z najlepszym klubem, który ma najlepszego trenera i najlepszych zawodników na świecie. Grając przeciwko takiemu rywalowi, zawsze trzeba wykrzesać z siebie wszystkie rezerwy, pokazać pełnię umiejętności, nie bać się i nie tracić wiary w wygraną" - mówi Szewczenko.

Dzisiejsze spotkanie dla reprezentanta Ukrainy jest ważny jeszcze z innego powodu. We wtorek Szewczenko obchodzi 33. urodziny.

W drugim meczu grupy F Rubin podejmować będzie Inter Mediolan. Liga Mistrzów pierwszy raz w historii zagości w Kazaniu. To miało być wielkie piłkarskie święto w tym mieście. Niestety nie będzie.

Kibice Rubina masowo zwracają bilety zakupione na spotkanie z Interem. Powodem są działania kazańskiej milicji wobec nich. W piątek 25 września 70 fanów z Kazania jechało za miasto, żeby pograć w piłkę. Wszyscy uczestnicy wycieczki zostali jednak zatrzymani przez zmechanizowane jednostki milicji. Każdy trafił przed sąd i dostał siedem dni aresztu za zakłócanie porządku.

Ta akcja ma uderzyć w zorganizowaną grupę kibiców. Milicjanci powiedzieli nam, że aktywnego kibicowania w Kazaniu nie będzie, bo taki ruch nie jest miastu potrzebny. Przyznawali, że mają za zadanie wykorzenić w mieście futbolowy fanatyzm - napisali w specjalnym oświadczeniu dla prasy członkowie fan klubu mistrza Rosji.

Milicja broni się przed zarzutami, przedstawiając prawdziwą wersję tych wydarzeń. "To nie była wycieczka za miasto, tylko wyjazd na ustawkę z kibicami Amkara Perm, z którym następnego dnia miał się zmierzyć Rubin. Do starcia miało dojść 200 km od miasta. Kibice jechali tam samochodami w dwóch grupach. W autach znaleźliśmy kije bejsbolowe, kastety, bokserskie ochraniacze na zęby, mnóstwo bandaży i jodyny. Samochody nie miały tablic rejestracyjnych. Niech kibice nie zmyślają. Jeśli czują się pokrzywdzeni, to niech się skarżą do prokuratury. My na bitwy kibiców nie pozwolimy" - powiedział jeden z kazańskich naczelników milicji.

Debreczyn Lyon (20.45)
Fiorentina Liverpool (20.45)

Rubin Kazań Inter Mediolan (18.30)
Barcelona Dynamo Kijów (20.45)

Rangers Sevilla (0.30)
Unirea Urziceni Stuttgart

Alkmaar Standard Liege, Arsenal Olympiakos (20.45)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj