Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze reprezentacji Malty złamali polskie prawo. Na środku murawy PGE Narodowego

26 marca 2025, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze reprezentacji Malty złamali polskie prawo na środku Stadionu Narodowego
Piłkarze reprezentacji Malty złamali polskie prawo. Na środku murawy PGE Narodowego/PAP
Czy można złamać polskie prawo na środku Stadionu Narodowego w Warszawie na oczach tysięcy kibiców i nie ponieść z tego tytułu żadnych konsekwencji? Można! Zrobili to piłkarze reprezentacji Malty podczas poniedziałkowego meczu z Polską, w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2026.

Reprezentacja Polski liderem swojej grupy

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem biało-czerwonych 2:0. Oba gole dla drużyny prowadzonej przez Michała Probierza strzelił Karol Świderski. Trzy dni wcześniej nasze orły pokonały Litwę 1:0. Po dwóch spotkaniach eliminacyjnych reprezentacja Polski z kompletem punktów jest liderem swojej grupy.

Po wygranej pojedynku z Maltą nie ma jednak euforii wśród polskich kibiców, ekspertów i dziennikarzy. Wszyscy zdają sobie sprawę, że graliśmy z dwoma najsłabszymi drużynami w stawce, a styl w jakim odnieśliśmy nad nimi zwycięstwa pozostawiał bardzo wiele do życzenia.

Piłkarze reprezentacji Malty złamali polskie prawo

W poniedziałkowy wieczór na PGE Narodowym w Warszawie tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego doszło do złamania polskiego prawa, o czym poinformował serwis igamingpolska.pl. Jak się okazuje na środku murawy przestępstwo popełnili piłkarze reprezentacji Malty.

Nielegalna reklama na środku murawy

Goście na boisko wyszli w bluzach, na których widoczne było logo bukmachera, który nie posiada licencji polskiego Ministerstwa Finansów. Zgodnie z przepisami ustawy hazardowej obowiązującej w naszym kraju taka firma nie ma prawa do reklamowania się w Polsce.

Logo nielegalnego bukmachera w Polsce było bardzo dobrze widoczne zwłaszcza w momencie odgrywania hymnów narodowych. Wtedy telewizyjne kamery z bliska pokazywały piłkarzy reprezentacji Malty, na których bluzach doskonale widoczne było logo firmy bukmacherskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj