Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Królewskich zdążył polubić krytykę

25 października 2009, 18:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po porażce z Milanem kolejna wpadka, czyli remis 0:0 ze Sportingiem Gijon. Real Madryt, drużyna kupiona na kredyt za setki milionów euro nie wygrywa wszystkich meczów, czyli jednym słowem zawodzi, i to bardzo.

To był do tej pory nasz najlepszy występ w tym sezonie powiedział trener Sportingu Manolo Preciado. To spory problem Realu. Do tej pory każdy z Królewskimi grał swój najlepszy mecz w tym sezonie. Trener Realu Manuel Pellegrini kilka miesięcy temu podobno radził się psychologa w kilku ważnych kwestiach, na przykład jak nie przejmować się tymi, którzy żądają od ciebie samych zwycięstw. Poskutkowało. Po remisie ze Sportingiem sprawiał wrażenie kogoś kto nic sobie z niczego nie robi.

Jestem zadowolony, graliśmy dobrze, szczególnie po przerwie. Zabrakło tylko skuteczności przekonywał Chilijczyk. Krytyka? To w Realu normalne. W tym konkretnym miejscu nawet ją lubię.

Nie przejmują się również piłkarze. Kaka, jak zawsze uśmiecha się. Iker Casillas powiedział, że nie miał zbyt dużo pracy. A Raul że cały czas są okazje do strzelenia gola. Jednym słowem: spokojnie, to tylko remis. Miliony się zwrócą. Tym bardziej, że Barcelona wciąż jest w zasięgu.

Ścisk w czołówce również w lidze angielskiej. Tylko że tam w walce o mistrzostwo liczą się nie dwie drużyny, a co najmniej cztery. Rosną szanse na tytuł dla Chelsea Londyn. Londyńczycy imponują formą. W środę wygrali 4:0 z Atletico Madryt, w sobotę 5:0 z Blackburn. Trener Carlo Ancelotti, który przyleciał do Londynu dopiero rankiem w dniu meczu po wizycie u swojego poważnie chorego ojca, znakomicie ustawił drużynę taktycznie. Po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy w Premier League zagrał Joe Cole. Znów skuteczny był Frank Lampard. To była ta Chelsea za najlepszych czasów Jose Mourinho.

W niedzielę znów jadę do ojca, ale w poniedziałek wracam. Mam nadzieję, że w jeszcze lepszym humorze powiedział Ancelotti.

W weekend Polacy nie zachwycili. Całe mecze w swoich klubach rezegrali m.in. Mariusz Lewandowski (Szachtar, 1:1 z Zakarpatią), Łukasz Załuska (Celtic, 2:1 z Hamilton) oraz Wojciech Kowalewski (Iraklis, 0:1 z Levadiakosem).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj