Legia popełniała banalne błędy
To druga całkiem nieudana edycja pucharowej rywalizacji w wykonaniu Legii, która z 21 triumfami jest najbardziej utytułowanym klubem tych rozgrywek. W poprzedniej odpadła w 1/16 finału przegrywając po dogrywce z Pogonią Szczecin, ale to był wtedy jej pierwszy mecz, a teraz rundę wcześniej, choć w Ekstraklasie jest niepokonana.
Dla nas pucharowa przygoda zanim się na dobre zaczęła, to już się skończyła. Popełniliśmy banalne błędy, po których padły bramki, za dużo mieliśmy słabych punktów i bardzo słabą pierwszą połowę. Skrzydła praktycznie nie funkcjonowały, byliśmy mało intensywni, przegrywaliśmy pojedynki i zawiódł praktycznie cały zespół, choć cieszy to, że w drugiej połowie pokazaliśmy trochę dobrej piłki - powiedział Papszun.
Legii, która nie uczestniczy w europejskich pucharach, pozostały już tylko rozgrywki ligowe. Musimy naszą postawę przeanalizować, wyciągnąć wnioski i w sobotę zrewanżować się Motorowi - powiedział trener ekipy z Warszawy, która za kilka dni ponownie zawita do Lublina na potyczkę ligową.
Lopes będzie gotowy na Legię
Przed wtorkowym spotkaniem Motor poinformował o podpisaniu kontraktu z urodzonym w Brazylii Portugalczykiem Rony Lopesem. 30-letni skrzydłowy na zasadzie wolnego transferu podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku.
Jako 19-latek grał już w pierwszym zespole Manchesteru City, kiedy ten w sezonie 2013/14 zdobył mistrzostwo Anglii. Później występował w lidze francuskiej: w Lille OSC, AS Monaco i OGC Nice, w hiszpańskiej w Sevilli, w Grecji w mistrzowskim Olimpiakosie Pireus. W ostatnich latach powrócił do Portugalii (SC Braga, SC Farense i CD Tondela). Ma za sobą dwa występy w reprezentacji Portugalii.
Rony będzie już w kadrze meczowej już w sobotę i być może pojawi się na boisku na kilka minut. Tej klasy zawodnik będzie niewątpliwie wzmocnieniem naszej drużyny, a ponadto w ciągu najbliższych dni dojdzie jeszcze dwóch piłkarzy i wreszcie będę dysponował całą kadrą - przekazał szkoleniowiec Motoru Mariusz Misiura.
Motor znów chce zaskoczyć Legię
Trener zespołu z Lublina odnosząc się do wygranego spotkania z Legią wskazał, że zespół wykonał wszystko, co sobie przed meczem założyli. Czuję dumę i radość z takiego Motoru, bo Legia jest bardzo dobrą drużyną. We wcześniejszych meczach z silnymi przeciwnikami, jak Jagiellonia, Widzew, GKS Katowice, prezentowaliśmy się dobrze, ale nie potrafiliśmy wykorzystać wielu sytuacji. Z Legią to się udało, choć znowu, już po raz trzeci w tym sezonie, sędziowie odebrali na jedną bramkę, tym razem Karola Czubaka, która była zdobyta prawidłowo. Na szczęście nie wypaczyło to wyniku - zauważył trener.
Jak dodał, sobotni mecz ligowy będzie trudniejszy. Ale znowu będziemy chcieli przygotować jakieś rozwiązanie, żeby zaskoczyć przeciwnika - zapowiedział Misiura.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
