Dziennik.pl logo

Papszun tłumaczy katastrofę Legii w Pucharze Polski. "Zawiódł praktycznie cały zespół"

9 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Papszun tłumaczy katastrofę Legii w Pucharze Polski. "Zawiódł praktycznie cały zespół"
Papszun tłumaczy katastrofę Legii w Pucharze Polski. "Zawiódł praktycznie cały zespół"/PAP
Legia Warszawa pierwszy raz w swojej historii odpadła z Pucharu Polski już na tak wczesnym etapie. Podopieczni Marka Papszuna zaprezentowali się katastrofalnie i zasłużenie przegrali w Lublinie z tamtejszym Motorem 0:3. "Jako trenera to mnie bardzo boli. Trudny, ciężki wieczór" - skomentował szkoleniowiec stołecznego zespołu.

Legia popełniała banalne błędy

To druga całkiem nieudana edycja pucharowej rywalizacji w wykonaniu Legii, która z 21 triumfami jest najbardziej utytułowanym klubem tych rozgrywek. W poprzedniej odpadła w 1/16 finału przegrywając po dogrywce z Pogonią Szczecin, ale to był wtedy jej pierwszy mecz, a teraz rundę wcześniej, choć w Ekstraklasie jest niepokonana.

Dla nas pucharowa przygoda zanim się na dobre zaczęła, to już się skończyła. Popełniliśmy banalne błędy, po których padły bramki, za dużo mieliśmy słabych punktów i bardzo słabą pierwszą połowę. Skrzydła praktycznie nie funkcjonowały, byliśmy mało intensywni, przegrywaliśmy pojedynki i zawiódł praktycznie cały zespół, choć cieszy to, że w drugiej połowie pokazaliśmy trochę dobrej piłki - powiedział Papszun.

Legii, która nie uczestniczy w europejskich pucharach, pozostały już tylko rozgrywki ligowe. Musimy naszą postawę przeanalizować, wyciągnąć wnioski i w sobotę zrewanżować się Motorowi - powiedział trener ekipy z Warszawy, która za kilka dni ponownie zawita do Lublina na potyczkę ligową.

Lopes będzie gotowy na Legię

Przed wtorkowym spotkaniem Motor poinformował o podpisaniu kontraktu z urodzonym w Brazylii Portugalczykiem Rony Lopesem. 30-letni skrzydłowy na zasadzie wolnego transferu podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku.

Jako 19-latek grał już w pierwszym zespole Manchesteru City, kiedy ten w sezonie 2013/14 zdobył mistrzostwo Anglii. Później występował w lidze francuskiej: w Lille OSC, AS Monaco i OGC Nice, w hiszpańskiej w Sevilli, w Grecji w mistrzowskim Olimpiakosie Pireus. W ostatnich latach powrócił do Portugalii (SC Braga, SC Farense i CD Tondela). Ma za sobą dwa występy w reprezentacji Portugalii.

Rony będzie już w kadrze meczowej już w sobotę i być może pojawi się na boisku na kilka minut. Tej klasy zawodnik będzie niewątpliwie wzmocnieniem naszej drużyny, a ponadto w ciągu najbliższych dni dojdzie jeszcze dwóch piłkarzy i wreszcie będę dysponował całą kadrą - przekazał szkoleniowiec Motoru Mariusz Misiura.

Motor znów chce zaskoczyć Legię

Trener zespołu z Lublina odnosząc się do wygranego spotkania z Legią wskazał, że zespół wykonał wszystko, co sobie przed meczem założyli. Czuję dumę i radość z takiego Motoru, bo Legia jest bardzo dobrą drużyną. We wcześniejszych meczach z silnymi przeciwnikami, jak Jagiellonia, Widzew, GKS Katowice, prezentowaliśmy się dobrze, ale nie potrafiliśmy wykorzystać wielu sytuacji. Z Legią to się udało, choć znowu, już po raz trzeci w tym sezonie, sędziowie odebrali na jedną bramkę, tym razem Karola Czubaka, która była zdobyta prawidłowo. Na szczęście nie wypaczyło to wyniku - zauważył trener.

Jak dodał, sobotni mecz ligowy będzie trudniejszy. Ale znowu będziemy chcieli przygotować jakieś rozwiązanie, żeby zaskoczyć przeciwnika - zapowiedział Misiura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPapszun tłumaczy katastrofę Legii w Pucharze Polski. "Zawiódł praktycznie cały zespół" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj