Dziennik.pl logo

Legia nie wpuściła kibiców Wisły na stadion i piłki do siatki. W stolicy wpuszczał tylko bramkarz "Białej Gwiazdy"

dzisiaj, 21:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Legia nie wpuściła kibiców Wisły na stadion i piłki do siatki. W stolicy wpuszczał tylko bramkarz "Białej Gwiazdy"
Legia nie wpuściła kibiców Wisły na stadion i piłki do siatki. W stolicy wpuszczał tylko bramkarz "Białej Gwiazdy"/PAP
Kibice Wisły Kraków nie weszli na stadion przy Łazienkowskiej. "Biała Gwiazda" pozbawiona wsparcia swoich fanów w 10. kolejce Ekstraklasy uległa w Warszawie miejscowej Legii 0:2.

Efektowny gol Zjawińskiego

Początek meczu należał do przyjezdnych. W pierwszym kwadransie to Wisła oddała więcej strzałów na bramkę przeciwnika. Jednak bardziej konkretni okazali się legioniści. W 18. minucie po wrzucie piłki z autu i zamieszaniu w polu karnym piłkę w siatce Marcela Łubika efektownym uderzeniem z powietrza umieścił Łukasz Zjawiński.

Po objęciu prowadzenia gospodarze przejęli inicjatywę i nie oddali jej do końca pierwszej części spotkania. W tym czasie podopieczni Marka Papszuna mieli kilka okazji, by zdobyć drugą bramkę. Najlepszych nie wykorzystali Kacper Chodyna i Rafał Adamski.

Legia wykorzystała błąd Wisły

Drugą połowę Legia rozpoczęła z myślą o grze z kontry. "Wojskowi" cofnęli się na własną połowę. Czekali na przechwyt i liczyli na wyprowadzenie szybkiego ataku.

Wisła czujność w defensywie zachowywała do 70. minuty. Wtedy błąd na własnej połowie popełnił James Igbekeme. Nigeryjczyk stracił piłkę na rzecz Jakuba Żewłakowa, który idealnie wyłożył ją Adamskiemu i zrobiło się 2:0.

Obie drużyny do samego końca próbowały jeszcze zmienić wynik meczu, ale brakowało skuteczności.

Po dziesięciu kolejkach Legia z 22. punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Do prowadzącego Górniak Zabrze traci trzy "oczka". Natomiast Wisła, która dotychczas zdobyła 17. punktów jest piąta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLegia nie wpuściła kibiców Wisły na stadion i piłki do siatki. W stolicy wpuszczał tylko bramkarz "Białej Gwiazdy" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj