Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze z Białegostoku poznali swoje miejsce w szeregu

3 kwietnia 2011, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze z Białegostoku poznali swoje miejsce w szeregu
Shutterstock
Już osiem punktów przewagi ma po niedzielnym spotkaniu na szczycie Wisła Kraków nad drugą w tabeli Jagiellonią. Trener zespołu z Białegostoku - Michał Probierz - przyznał po meczu, że marzenia o mistrzostwie dla jego drużyny prysły jak bańka mydlana.

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Andraz Kirm (26), 2:0 Cwetan Genkow (63).

Żółta kartka - Wisła Kraków: Kew Jaliens, Tomas Jirsak, Michaił Siwakow. Jagiellonia Białystok: Vuk Sotirovic, Maciej Makuszewski.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 17 900.

Wisła Kraków: Sergei Pareiko - Erik Cikos, Kew Jaliens, Osman Chavez, Dragan Paljic - Patryk Małecki (80. Michaił Siwakow), Radosław Sobolewski, Tomas Jirsak (71. Cezary Wilk), Maor Melikson, Andraz Kirm - Cwetan Genkow (90+1. Andres Lorenzo Rios).

Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Robert Arzumanyan, Thiago Cionek, Andrius Skerla, Alexis Norambuena - Vuk Sotirovic (41. Bartłomiej Pawłowski), Mladen Kascelan (90+2. Adam Radecki), Rafał Grzyb, Jarosław Lato (60. Maciej Makuszewski), Tomasz Kupisz - Tomasz Frankowski.

Krakowianie objęli prowadzenie w 26. min. Po wrzutce z rzutu wolnego - który wykonywał Tomas Jirsak - na przedpolu Grzegorza Sandomierskiego powstało olbrzymie zamieszanie. Piłka trafiła w końcu do Andraza Kirma, który z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki.

W 37. min ten sam piłkarz mógł podwyższyć wynik. Po świetnym podaniu Dragana Paljica znalazł się z piłką w polu karnym Jagiellonii. Stojąc tyłem do bramki - naciskany przez obrońcę - efektownie strzelił, ale obok bramki.

Gdy w 63. min Cetan Genkow wykorzystał niezdecydowanie w defensywie Roberta Arzumanyana i umieścił piłkę w siatce wielu wydawało się, że "Biała Gwiazda" ma już pewne trzy punkty. Jednak Tomasz Frankowski mógł zmienić losy spotkania.

W 69. min dostał dobre podania od Rafała Grzyba, ale napastnik Jagiellonii z 11 m fatalnie spudłował. Siedem minut później Frankowski został sfaulowany w polu karnym Wisły przez Kirma. Po strzale poszkodowanego Sergei Pareiko odbił piłkę na róg.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj