Jak zarobić, a się nie narobić? Coś o tym wie Dawid Nowak. Piłkarz GKS Bełchatów dostawał za minutę swojej gry 11 tysięcy złotych - zagrał bowiem jesienią jedynie 31 minut.
Nowak leczył kontuzję, a potem nie łapał się do składu. W efekcie na boisku praktycznie był nieobecny, a klub i tak musiał mu wypłacić pieniądze zapisane w jego umowie.
Napastnik nie zgodził się jednak na obniżenie sumy kontraktu, stąd decyzji GKS o pozbyciu się napastnika - informuje "Przegląd Sportowy".
W ostatniej drużynie w tabeli T-Mobile Ekstraklasy Nowak dostawał pensję 70 tysięcy złotych miesięcznie. Dlatego władze GKS robiły wszystko, by pozbyć się z listy płac notorycznie kontuzjowanego zawodnika.
Po negocjacjach udało się dojść do porozumienia i kontrakt został rozwiązany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane