Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Górnik prowadził w Warszawie, ale Legia odpowiedziała trzema golami

5 marca 2016, 22:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Legii Warszawa Aleksandar Prijovic (wyżej) walczy o piłkę z Adamem Danchem z Górnika Zabrze podczas meczu polskiej Ekstraklasy
Zawodnik Legii Warszawa Aleksandar Prijovic (wyżej) walczy o piłkę z Adamem Danchem z Górnika Zabrze podczas meczu polskiej Ekstraklasy/PAP
Po środowej wpadce w Niecieczy miejsce w podstawowym składzie Legii stracił kadrowicz Michał Pazdan, a na środku obrony zastąpił go Jakub Rzeźniczak. W Górniku zmian było więcej, a do najważniejszej doszło na stanowisku trenera - w Warszawie zadebiutował w tej roli Jan Żurek, który zastąpił zwolnionego w czwartek Leszka Ojrzyńskiego.

W postawie piłkarzy lidera trudno było dostrzec, że szybko chcą zrehabilitować się za porażkę z beniaminkiem. Częściej byli przy piłce, atakowali, ale pod bramką Radosława Janukiewicza długo nie działo się nic godnego uwagi. Goście skupili się na defensywie, sporadycznie przedostawali się na przedpole Legii.

Najwięcej ochoty do gry w ich szeregach wykazywał Sebastian Steblecki. W 34. minucie po jego uderzeniu z dość ostrego kąta piłka trafiła w poprzeczkę. Cztery minuty później miał już więcej szczęścia - Jose Kante Martinez wymanewrował kilku zawodników Legii, dokładnie podał do byłego piłkarza Cracovii i holenderskiego SC Cambuur-Leeuwarden, który precyzyjnie kopnął pod poprzeczkę. To jego pierwszy gol w barwach zabrzańskiego klubu, który zasilił zimą, a jednocześnie pierwsza bramka Górnika w rundzie wiosennej.

Zadowolony z dość niespodziewanego prowadzenia ostatni zespół tabeli w ostatnich minutach przed przerwą pozwolił się zepchnąć do głębokiej defensywy i do szatni schodził remisując. W ostatniej akcji pierwszej połowy, po szybko rozegranym rzucie rożnym, czeski obrońca Adam Hlousek z bliska głową pokonał Janukiewicza.

Po przerwie napór gospodarzy rósł z każdą minutą, jak przystało na mecz pierwszej z ostatnią drużyną tabeli. Sporo było dośrodkowań, strzałów, rzutów rożnych, ale drogę do siatki znalazł dopiero w 63. minucie Artur Jędrzejczyk, który głową wykorzystał dośrodkowanie Michała Kucharczyka z lewej strony boiska.

Ponownie na poważnie zakotłowało się na przedpolu bramki Górnika w 74. minucie. Dwukrotnie strzelał Kucharczyk, ale raz dobrze spisał się Janukiewicz, a raz piłkę z linii wybił jeden z obrońców. Dwie minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Aleksandar Prijović i pewnie podwyższył na 3:1.

Legioniści do końca spotkania kontrolowali wydarzenia na boisku. Górnik, który przy Łazienkowskiej wygrał ostatnio w 1998 roku, nie był w stanie zaatakować.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Sebastian Steblecki (38), 1:1 Adam Hlousek (45+1-głową), 2:1 Artur Jędrzejczyk (63-głową), 3:1 Aleksandar Prijovic (76).
Żółta kartka - Legia Warszawa: Michał Kucharczyk. Górnik Zabrze: Łukasz Madej.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 23 358.
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Adam Hlousek - Ondrej Duda (86. Michał Masłowski), Ariel Borysiuk, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk (90+1. Michaił Aleksandrow) - Aleksandar Prijovic, Nemanja Nikolic.
Górnik Zabrze: Radosław Janukiewicz - Paweł Widanow, Bartosz Kopacz, Adam Danch, Mariusz Magiera (64. Ken Kallaste) - Roman Gergel, Mariusz Przybylski, Aleksander Kwiek (77. Rafał Kurzawa), Łukasz Madej - Sebastian Steblecki, Jose Kante Martinez (64. Szymon Matuszek).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj