Już przed przerwą na mecze reprezentacji Pogoń sygnalizowała zwyżkę formy. W "dwumeczu" z Jagiellonią Białystok wygrała najpierw w 1/8 Pucharu Polski, a potem zremisowała wyjazdowy mecz w lidze. Jednak słaby wcześniejszy okres sprawił, że zespół z Pomorza Zachodniego potrzebuje punktów, by uciec z dołu tabeli.

W meczu z Legią Kazimierz Moskal mógł wystawić najsilniejszy skład. Urazy wyleczyli bowiem Mateusz Matras i Ricardo Nunes. W ataku po raz kolejny szkoleniowiec szczecińskiego zespołu postawił na Adama Frączczaka, bo Łukaszowi Zwolińskiemu daleko do formy sprzed roku.

Tymczasem Jacek Magiera nadal nie korzysta z Michała Pazdana, mimo że mówiło się, iż będzie gotowy na mecz w Szczecinie.

"Musimy zagrać z legionistami na 110 proc. naszych możliwości i - jak już pokazały inne zespoły - można ich pokonać" - mówił przed meczem obrońca Pogoni Jarosław Fojut.

I właśnie on asystował przy golu dającym prowadzenie gospodarzom na początku spotkania. Jego dalekie podanie przeleciało nad głowami wszystkich i spadło tuż przed Frączczakiem. Piłka wprawdzie uciekła napastnikowi Pogoni, ale Jakub Rzeźniczak zamiast za nim pobiec stanął i przyglądał się, co Frączczak zrobi. Ten wrócił w stronę środka pola karnego i strzelił w dalszy róg bramki Arkadiusza Malarza. Nie do obrony.

Strata bramki podrażniła mistrzów Polski. Najaktywniejszy wydawał się być Guilherme. W 15 minucie jego strzał zastopował Fojut, a pięć minut później Brazylijczyk z rzutu wolnego strzelił nieco ponad bramką.

Wyrównanie padło w 24. minucie. Vadis Odjidja-Ofoe prostopadle podał do Miroslava Radovicia i Serb pierwszy raz pokonał Dawida Kudłę.

Później przez kwadrans niewiele się działo na boisku, aż w 39. minucie na polu karnym Rzeźniczak w walce o piłkę uderzył ręką Matrasa. Sędzia Mariusz Złotek wskazał na 11. metr. Okazji do odzyskania prowadzenia nie zmarnował były junior Legii - Frączczak. Strzelił mocno w górny róg bramki.

Po przerwie gospodarze wyraźnie wyczuli, że mogą osiągnąć sukces. Pozwolili Legii grać piłką, a sami wyprowadzali szybkie kontry. Dwie zmarnował Węgier Adam Gyurcso. Jednak w 72 min. prawą stroną Adamowi Hlouskowi urwał się Spas Delew. Wpadł w pole karne, jego strzał zdołał odbić Malarz, a biegnący z drugiej strony Rafał Murawski dopełnił formalności.

Wynik 3:1 wyświetlał się na tablicy zaledwie dwie minuty. Po błędzie Fojuta kolejny raz do siatki trafił Radovic.

Ostatnie 20 minut spotkania (wraz z czasem doliczonym) to desperackie, ale nieskładne ataki legionistów i kontry szczecinian. Bliżsi kolejnego gola byli gospodarze, a zwłaszcza Zwoliński, który w 93. minucie przegrał pojedynek z Malarzem.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 3:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Adam Frączczak (7), 1:1 Miroslav Radovic (24), 2:1 Adam Frączczak (40-karny), 3:1 Rafał Murawski (72), 3:2 Miroslav Radovic (74)
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Cornel Rapa, Adam Frączczak. Legia Warszawa: Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce)
Widzów 9 328
Pogoń Szczecin: Dawid Kudła - Cornel Rapa, Jarosław Fojut, Sebastian Rudol, Ricardo Nunes - Spas Delew (76. Mateusz Lewandowski), Mateusz Matras (84. Jakub Piotrowski), Rafał Murawski, Kamil Drygas, Adam Gyurcso - Adam Frączczak (88. Łukasz Zwoliński)
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński (83. Kasper Hamalainen), Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek - Guilherme, Tomasz Jodłowiec (46. Michał Kucharczyk), Vadis Odjidja-Ofoe, Thibault Moulin, Miroslav Radovic - Nemanja Nikolic (66. Waleri Kazaiszwili).