Dziennik Gazeta Prawana logo

Michał Probierz: Legia nigdy mnie nie zatrudni. Nie wierzę, żeby ktoś tam się na to odważył

20 kwietnia 2018, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Michał Probierz
Michał Probierz/Shutterstock
Michał Probierz w poniedziałkowym meczu ekstraklasy z Lechią w Gdańsku poprowadzi piłkarzy Cracovii z trenerskiej ławki. "Złożyłem odwołanie do Najwyższej Izby Odwoławczej i moja dyskwalifikacja uległa automatycznemu zawieszaniu do czasu rozpatrzenia sprawy" – wyjaśnił.

Szkoleniowiec "Pasów" został wyrzucony na trybuny w spotkaniu z Zagłębiem Lubin za kopnięcie reklamy. Komisja Ligi ukarała go dwoma meczami dyskwalifikacji. Konfrontację z Piastem Gliwice oglądał więc z trybuny, a drużynę prowadził jego asystent Grzegorz Staszewski.

– powiedział, nie kryjąc sarkazmu, Probierz.

Ostatnio jego nazwisko wymieniane jest w gronie kandydatów do objęcia posady trenera Legii w przyszłym sezonie. Probierz stanowczo odrzuca taki scenariusz.

– tak skomentował medialne doniesienia o ewentualnej przeprowadzce na Łazienkowską.

Cracovia jest liderem grupy spadkowej, ma na koncie 42 punkty i praktycznie zapewnione utrzymanie. Mimo to Probierz nie zamierza pozostałych spotkań potraktować jako poligon doświadczalny do sprawdzania zawodników pod kątem ich przydatności w kolejnym sezonie. Jego zdaniem wystawianie juniorów czy mniej doświadczonych piłkarzy byłoby nie fair wobec innych zespołów, które walczą o utrzymanie. Poza tym celem "Pasów" jest obrona dziewiątego miejsca.

- przypomniał.

Nie znaczy to, że w Cracovii nie myśli się o przyszłości. Trener Cracovii przyznał, że będzie chciał przedłużyć kontrakt z wychowankiem klubu Mateuszem Wdowiakiem. Poza tym musi znaleźć zastępcę dla Krzysztofa Piątka. Napastnik "Pasów" ma już na koncie 16 bramek i latem najprawdopodobniej zostanie sprzedany do zagranicznego klubu.

– zastanawia Probierz.

W tym tygodniu pracy Probierza przyglądała się grupa ponad 50 trenerów, którzy zostali zaproszeni przez niego na staż.

– podkreślił.

Cracovia do poniedziałkowego meczu z Lechią przygotowuje się w nieco odmienny sposób niż zazwyczaj. Nie było zajęć taktycznych pod kątem rywala, ale koncentrowano się przede wszystkim na poprawie własnych błędów. Probierza martwi m.in. fakt, że jego zespół ma problemy ze zdobywaniem bramek po kontratakach oraz że skrzydłowi notują zbyt mało asyst.

Przeciwko Lechii nie zagra, z powodu pauzy za kartki, podstawowy stoper – Ołeksij Dytiatjew. Zastąpi go albo Adam Deja, albo przesunięty z lewej obrony Michal Siplak. Poza tym kontuzjowany jest inny obrońca Niko Datkovic.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj