Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice Wisły spalili własne flagi. To szczęście, że nie spłonął cały stadion

14 maja 2018, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kibice Wisły Kraków podczas meczu grupy mistrzowskiej piłkarskiej Ekstraklasy z Lechem Poznań
Kibice Wisły Kraków podczas meczu grupy mistrzowskiej piłkarskiej Ekstraklasy z Lechem Poznań/PAP
Miało być "pięknie" i "efektownie", a o mało nie skończyło się wielką tragedią. Kibice Wisły Kraków przygotowali specjalną oprawę na mecz z Lechem Poznań. Jednak w pewnym momencie wszystko wymknęło się im spod kontroli.

Na początku drugiej połowy w sektorach zajmowanych przez najzagorzalszych fanów Białej Gwiazdy" odpalono race. Po chwili od nich zapłonęły flagi kibiców krakowskiego klubu. Sytuacja wyglądała dramatycznie i bardzo niebezpiecznie. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Jednak to kolejny dowód na to, że race w rękach kiboli są niebezpiecznym narzędziem.

"Race są bezpieczne" pic.twitter.com/t74cQMNHl4

Mateusz Miga (@MateuszMiga) 13 maja 2018
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj