Legia w Poznaniu zagrała bardzo przeciętnie. "Wojskowi" praktycznie nie stworzyli sobie żadnej okazji do strzelenia gola. Grali wolno, niedokładnie i po prostu słabo. Lech nie był wiele lepszy, ale potrafił wykorzystać kiepską dyspozycję rywala i przy odrobinie szczęścia strzelił dwa gole.
Po meczu trener ekipy ze stolicy nie potrafił pogodzić się z porażką. Jego zdaniem legioniści zostali skrzywdzeni przez sędziów, którzy m.in. nie podyktowali rzutu karnego, po tym jak w pierwszej połowie w "16" gospodarzy padł Sebastian Szymański. Według niego był to ewidentny faul i z tego tytułu należała się Legii "jedenastka". Szkoleniowiec z Portugalii był wściekły, że VAR tego nie wychwycił.
Sa Pinto szybko doczekał się odpowiedzi na swoje żale. Głos zabrał sam prezes PZPN. - napisał Boniek.
„Przy wyniku 0:1 powinniśmy mieć rzut karny po faulu na Sebastianie Szymańskim. To kolejny raz, kiedy system VAR nie został wykorzystany. To niewiarygodne...” #LPOLEG https://t.co/YAdGWMimKO
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 23 lutego 2019