Obniżka pensji w sumie dotyczy 250 pracowników, a porozumienie obowiązuje od połowy marca, czyli od momentu zawieszenia ligi.

Reklama

Każdy nasz pracownik, w tym wszyscy zawodnicy i członkowie sztabu, doskonale rozumieją, że znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Jestem bardzo wdzięczny i chciałbym gorąco podziękować wszystkim pracownikom, którzy podeszli ze zrozumieniem do konieczności obniżenia pensji. Sytuacja jest wyjątkowa i nadzwyczajna. Lech funkcjonuje jak każde przedsiębiorstwo i od początku epidemii boryka się z problemami nie mogąc normalnie prowadzić swojej działalności. Jestem jednak pewien, że razem, jako wielka rodzina Kolejorza przejdziemy przez ten trudny czas - powiedział prezes Lecha Karol Klimczak cytowany na oficjalnej stronie klubowej.

Propozycje obniżenia wynagrodzeń zaproponowane przez klub zaakceptowali wszyscy piłkarze pierwszej drużyny. Od pierwszych dni, kiedy ekstraklasa została wstrzymana zawodnicy podkreślali, że doskonale rozumieją sytuację i dostosują się do niej. Przeprowadzono także indywidualne rozmowy z każdym z zawodników i przedstawiono propozycję aneksów do umów, które obecnie są podpisywane.

Od kiedy epidemia koronawirusa nas dotknęła, wszyscy w drużynie zrozumieliśmy, że będą to ciężkie czasy dla Lecha Poznań i dla wszystkich innych biznesów na całym świecie. Jako zawodnicy tego wyjątkowego klubu postanowiliśmy zrobić co w naszej mocy, żeby pomóc mu w takich trudnych momentach. Chcemy również pokazać solidarność i liczymy, że wspólnie przez to przebrniemy - zaznaczył kapitan "Kolejorza" Thomas Rogne.

Tymczasem podopieczni Dariusza Żurawia obecnie przebywają na urlopach, które potrwają do 20 kwietnia. Potem wrócą do treningów, ale jeszcze nie wiadomo, w jakiej formie.

Czekamy na decyzje rządu dotyczące "odmrażania" sportu. Spółka Ekstraklasa występuje w imieniu wszystkich klubów, liczymy, że od poniedziałku będzie możliwość przeprowadzenia treningów w małych grupach - powiedział PAP rzecznik prasowy Lecha Maciej Henszel.

Zdaniem trenera przygotowania fizycznego poznańskiego klubu Karola Kikuta, przygotowanie piłkarzy do powrotu na ligowe boiska powinno potrwać ok. trzech tygodni.

Trzech obcokrajowców: Holender Mickey van der Hart, Ukrainiec Bohdan Butko oraz Duńczyk Christian Gytkjaer wykorzystali czas wolny na wyjazd do swoich krajów. Po powrocie do Polski cała trójka będzie musiała jednak przejść dwutygodniową kwarantannę.