Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech poważnie osłabiony w Lubinie. Van der Hart wciąż numerem jeden

4 czerwca 2020, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kamil Jóźwiak
<p>Kamil Jóźwiak</p>/shutterstock
Bez dwóch piłkarzy pauzujących za żółte kartki - Kamila Jóźwiaka i Djordje Crnomarkovica Lech Poznań zagra w sobotę w Lubinie z Zagłębiem. Oba zespoły w diametralnie różnych nastrojach podejdą do tego spotkania.

W pierwszym pojedynku po restarcie ligi poznaniacy przegrali u siebie z Legią 0:1, lubinianie z kolei nieoczekiwanie gładko wygrali w Szczecinie z Pogonią 3:0. Trener "Kolejorza" Dariusz Żuraw zapewnia jednak, że jego podopieczni odbudowali się mentalnie po porażce w klasyku ekstraklasy.

- podkreślił szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Po spotkaniu z warszawską drużyną nie po raz pierwszy w tym sezonie fala krytyki spadła na bramkarza Mickey'a van der Harta. Holender tak niefortunnie piąstkował piłkę, że trafił nią w plecy kolegi z drużyny - Crnomarkovica, a futbolówkę do pustej bramki praktycznie z linii bramkowej skierował Tomas Pekhart. Żuraw na razie nie zakłada odesłanie golkipera na ławkę rezerwowych.

- podkreślił opiekun lechitów.

Van der Hart jest wciąż numerem jeden, ale już wkrótce może mieć poważnego konkurenta. Od czwartku na testach medycznych przebywa inny bramkarz z ligi holenderskiej - Filip Bednarek. 27-latek, który jest starszym bratem Jana Bednarka, byłego obrońcy Lecha, jeszcze jako junior wyjechał do Holandii, a karierę rozpoczął FC Twente Enschede. Ostatnio występował w SC Heerenveen, w barwach którego w tym sezonie Eredivisie rozegrał sześć spotkań. W związku z pandemią koronawirusa liga holenderska zakończyła swoje rozgrywki.

- wyjaśnił rzecznik prasowy poznańskiego klubu Maciej Henszel.

Przed meczem w Lubinie Żuraw na pozycji bramkarza nie szykuje zmian, ale będzie musiał ich dokonać na innych pozycjach. Z powodu nadmiaru żółtych kartek muszą pauzować Crnomarkovic oraz Jóźwiak. Strata tego drugiego jest dość istotna, bowiem w dwóch pierwszych meczach po przerwie spowodowanej pandemią, 22-letni pomocnik był motorem napędowym drużyny.

Wszystko wskazuje na to, że Crnomarkovica zastąpi wracający do zdrowia Thomas Rogne. Z kolei w ataku powinien pojawić się lider klasyfikacji strzelców Christian Gytkjaer, który przeciwko Legii pojawił się na boisku na ostatnie 30 minut. Wcześniej Duńczyk zmagał się z niegroźnym urazem.

podsumował Żuraw.

Spotkanie Zagłębia z Lechem rozegrane zostanie w sobotę o godz. 17.30. W pierwszej rundzie w Poznaniu lubinianie wygrali 2:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj