Nastroje w ekipie "Pasów" uległy znacznej poprawie dzięki zwycięstwu 2:0 w poprzedniej kolejce z Zagłębiem w Lubinie. Krakowianie tym samym przerwali serię trzech spotkań bez wygranej. Trener Zieliński był zadowolony zwłaszcza z postawy duetu napastników – Patryka Makucha i Benjamina Kallmana.
– wyraził nadzieję Zieliński dodając, że końcówka rundy jesiennej może być kluczowa dla układu sił w ekstraklasie.
– zadeklarował.
Sobotni rywal "Pasów" – Jagiellonia zajmuje 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów, dwóch mniej od Cracovii. W poprzedniej kolejce drużyna z Podlasia przegrała na swoim stadionie 2:5 z Legią Warszawa.
– stwierdził Zieliński.
Drużyna Macieja Stolarczyka wystąpi w Krakowie osłabiona brakiem współlidera klasyfikacji strzelców – Marca Guala, który musi pauzować za żółte kartki. Trener Zieliński zwraca jednak uwagę na innego gracza Jagiellonii – Jesusa Imza. Hiszpan w tym sezonie zdobył już osiem bramek, a na stadionie Cracovii był do tej pory wyjątkowo skuteczny.
- scharakteryzował go krakowski szkoleniowiec.
Sytuacja kadrowa "Pasów" w porównaniu do poprzedniego meczu niewiele się zmieniła. Wciąż wykluczeni z gry są: Kamil Pestka, Paweł Jaroszyński, Mathias Hebo Rasmussen i Jakub Jugas. Po dyskwalifikacji za kartki wraca wprawdzie David Jablonsky, ale tym razem pauzować musi inny obrońca - Cornel Rapa. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Jakuba Myszora.
– wyjaśnił Zieliński.
W kadrze na sobotni mecz znajdzie się trzech graczy drużyny rezerw: Krystian Bracik, Kacper Jodłowski i Michał Stachera.
Mecz Cracovii z Jagiellonią rozpocznie się w sobotę o godz. 15.00.
Grzegorz Wojtowicz