Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia liderem, Korona z jednym punktem na dnie tabeli [WIDEO]

20 sierpnia 2023, 22:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rafał Augustyniak i Dominick Zator
Rafał Augustyniak i Dominick Zator/PAP
Piłkarze Legii wygrali w Warszawie z Koroną Kielce 1:0 po golu Makany Baku w piątej kolejce ekstraklasy. "Legioniści" prowadzą w tabeli z dorobkiem 10 punktów, choć mają jedno zaległe spotkanie.

Legia do niedzielnego meczu przeciwko Koronie przystępowała po spektakularnej wygranej 5:3 z Austrią Wiedeń i awansie do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji.

W poprzedniej ligowej kolejce legioniści stracili punkty z Puszczą Niepołomice (1:1) i nie chcieli pozwolić sobie na kolejną wpadkę w ekstraklasie.

"Odrobili straty z pierwszego spotkania i gratulacje dla nich, bo są kolejną polską drużyną po Rakowie Częstochowa, która dalej będzie nas reprezentować w europejskich pucharach. Widać w tym zespole duże wyrachowanie i bardzo dużą piłkarską jakość. Przed nami na pewno bardzo trudny mecz" - nie ukrywał trener Korony Kamil Kuzera.

Zespół z Kielc w trzech ligowych meczach wywalczył tylko jeden punkt, remisując 1:1 ze Śląskiem Wrocław w pierwszej kolejce. Później przegrał z 1:2 z ŁKS Łódź i 0:1 z Górnikiem Zabrze.

Korona ostatni raz pokonała Legię w Warszawie w sierpniu 2015 roku. Od tamtej pory dwukrotnie remisowali i cztery razy przegrali na stadionie przy ul. Łazienkowskiej.

Gospodarze od początku mieli wyraźną przewagę. Maciej Rosołek trafił w poprzeczkę. W 26. minucie obrońcy Korony nie byli w stanie skutecznie wybić piłki po dośrodkowaniu. Wykorzystał to Makana Baku, który lewą nogą pokonał bramkarza Xaviera Dziekońskiego.

Na początku drugiej połowy w środek bramki strzelił Bartosz Slisz, jednak tym razem Dziekoński pewnie interweniował. Legia od 74. minuty grała w osłabieniu, bo drugą żółtą kartkę dostał Artur Jędrzejczyk.

Grająca w przewadze Korona napierała. Dawid Błanik w 89. minucie zmarnował doskonałą okazję, gdy z bliska strzelił głową ponad poprzeczką. W doliczonym czasie Miłosz Strzeboński uderzył po ziemi zza pola karnego, ale Kacper Tobiasz złapał piłkę.

Korona pogorszyła swój historyczny bilans z Legią. Obecnie wynosi on siedem zwycięstw, sześc remisów i 25 porażek. Ostatni raz pokonała legionistów w listopadzie 2017 roku. Zespół z Kielc poniósł trzecią porażkę z rzędu i z dorobkiem jednego punktu zajmuje ostatnie miejsce w lidze.

Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Makana Baku (26)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Bartosz Slisz, Artur Jędrzejczyk, Yuri Ribeiro. Korona Kielce: Dalibor Takac, Nono
Czerwona kartka za drugą żółtą - Legia Warszawa: Artur Jędrzejczyk (74)
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Widzów: 20 648
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Artur Jędrzejczyk, Rafał Augustyniak, Yuri Ribeiro - Makana Baku, Josue (60. Juergen Elitim), Bartosz Slisz (72. Jurgen Celhaka), Patryk Kun - Maciej Rosołek (72. Blaz Kramer), Tomas Pekhart (60. Marc Gual), Ernest Muci (76. Lindsay Rose)
Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Marcus Godinho, Kyryło Petrow (79. Dawid Błanik), Dominick Zator, Marius Briceag - Dalibor Takac (79. Miłosz Strzeboński), Yoav Hofmayster, Ronaldo Deaconu (65. Jacek Podgórski), Martin Remacle (65. Mateusz Czyżycki), Nono - Jewgienij Szykawka (69. Adrian Dalmau).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj